MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Charakterystyka Julii

Spis treści (9)

Julia Kapulet ma niespełna czternaście lat — a jest jedną z najdojrzalszych bohaterek Szekspira. To największy paradoks tej postaci: dziewczynka, która na początku dramatu posłusznie obiecuje matce przyjrzeć się kandydatowi na męża „nie głębiej”, niż jej każą, w ciągu kilku dni przechodzi drogę do tragicznej heroiny — kobiety zdolnej przeciwstawić się całemu światu, wypić tajemniczy eliksir i bez wahania przebić się sztyletem. W parze kochanków to Julia okazuje się trzeźwiejsza, odważniejsza i bardziej stanowcza; jej charakterystyka jest studium błyskawicznego dojrzewania przez miłość.

Poniższa analiza prowadzi przez kolejne etapy tej przemiany. Wszystkie cytaty pochodzą wprost z tekstu tragedii (przekład Józefa Paszkowskiego).

Kim jest Julia — posłuszna córka Kapuletów

Julia jest jedynym ocalałym dzieckiem i dziedziczką starego Kapuleta — ojciec mówi o niej czule, że „świat jest jej jeszcze obcy”, i początkowo sam studzi zapały starającego się o nią Parysa: córka nie skończyła czternastu lat, niech minie parę wiosen. Wychowana między chłodną, konwencjonalną matką a rubaszną, kochającą mamką, Julia zna świat wyłącznie z domowej perspektywy. Gdy Pani Kapulet przedstawia jej kandydaturę Parysa, dziewczyna odpowiada wzorowo posłusznie: przyjrzy się mu na balu, ale „nie głębiej”, niż każe matka. Nic w tym pierwszym obrazie nie zapowiada buntowniczki — i właśnie dlatego jej późniejsza przemiana robi takie wrażenie.

Świadomość tragiczna — „muszę kochać przedmiot nienawiści”

Na balu Julia zakochuje się w nieznajomym młodzieńcu równie nagle jak on w niej. Ale reakcja na odkrycie prawdy różni oboje: Romeo tylko stwierdza, że jego życie „jest w ręku wroga”, Julia natomiast od razu formułuje całą tragiczną istotę ich położenia.

Julia po poznaniu imienia ukochanego:

Jako obcego za wcześnie ujrzałam! Jako lubego za późno poznałam! Dziwny miłości traf się na mnie iści, Że muszę kochać przedmiot nienawiści.

„Za wcześnie” i „za późno” — Julia od pierwszej chwili rozumie, że ich miłość rodzi się w niewłaściwym czasie i miejscu. Ta zdolność jasnego widzenia własnej sytuacji, bez złudzeń i upiększeń, będzie ją cechować do końca.

Dziewczyna z balkonu — szczerość i rozum

W scenie balkonowej Julia, nieświadoma, że jest słuchana, wypowiada najsłynniejsze słowa dramatu.

Julia w oknie:

Romeo! Czemuż ty jesteś Romeo! Wyrzecz się swego rodu, rzuć tę nazwę!

Zaraz potem przeprowadza rozumowanie zdumiewająco dojrzałe jak na czternastolatkę — odróżnia słowo od rzeczy, konwencję od istoty człowieka:

Czymże jest nazwa? To, co zowiem różą, Pod inną nazwą równie by pachniało

To nie tylko wyznanie miłości — to intelektualna krytyka całej rodowej waśni. Julia rozumie, że nienawiść Montekich i Kapuletów opiera się na pustym słowie, na nazwisku, które nie jest „żadną częścią człowieka”. W kilku wersach dziewczyna demaskuje absurd konfliktu, którego nie potrafiły zakończyć pokolenia dorosłych.

Trzeźwiejsza z dwojga — nieufność wobec przysiąg

W rozmowie z Romeem Julia — choć równie zakochana — zachowuje przytomność, której jemu brakuje. Gdy Romeo zaczyna przysięgać z poetycką emfazą, ona przerywa mu z rozbrajającą logiką.

Julia o przysięgach:

O! Nie przysięgaj na księżyc, bo księżyc Co tydzień zmienia kształt swej pięknej tarczy; I miłość twoja po takiej przysiędze Mogłaby również zmienną się okazać.

Ma też świadomość, że wszystko dzieje się zbyt szybko — jej słowa brzmią jak proroctwo całej tragedii:

Za nagłe one są, za nierozważne, Podobne niby do blasku, co znika, Nim człowiek zdąży powiedzieć: «Błysnęło».

A jednak ta sama trzeźwa dziewczyna kocha bezgranicznie — i potrafi to wyrazić obrazem, który głębią dorównuje najlepszym metaforom Romea.

Julia o swojej miłości:

Bo moja miłość równie jest głęboka Jak morze, równie jak ono bez końca; Im więcej ci jej udzielam, tym więcej Czuję jej w sercu.

I to Julia — nie Romeo — kieruje rozmowę ku konkretom: stawia warunek małżeństwa i ustala wysłanie posłańca. W tej parze to ona podejmuje decyzje.

Żona — lojalność ponad więzy krwi

Prawdziwa próba charakteru przychodzi wraz z wieścią, że Romeo zabił jej kuzyna Tybalta. Julia przeżywa moment wstrząsu i oburzenia — ale gdy mamka przyłącza się do złorzeczeń przeciw Romeowi, dziewczyna natychmiast staje po stronie męża.

Julia gani samą siebie za słowa przeciw Romeowi:

Gdybym ja, od trzech godzin twoja żona, Miała je szarpać?

Dokonuje wyboru, który przesądza o wszystkim: małżeńska lojalność staje ponad więzami krwi. Hierarchię swoich uczuć wypowiada wprost — wygnanie męża boli bardziej niż śmierć kuzyna.

Julia o wyroku na Romea:

To jedno słowo: wygnany, zabiło Tysiąc Tybaltów.

Nowa lojalność wymusza na Julii także nową umiejętność: sztukę dwuznacznej mowy. Gdy matka, biorąc jej łzy za żałobę po Tybalcie, obiecuje nasłać na Romea truciciela, Julia odpowiada zdaniami, które Pani Kapulet rozumie jako nienawiść do zabójcy, a które naprawdę kryją miłość i troskę o męża. Posłuszna dotąd dziewczynka uczy się w kilka godzin konspiracji — bo w domu, który stał się dla niej wrogim terytorium, szczerość równałaby się katastrofie.

Bunt i osamotnienie

Gdy rodzice postanawiają wydać ją za Parysa, posłuszna dotąd córka po raz pierwszy w życiu mówi „nie” — i doświadcza pełni domowej przemocy: ojciec miota obelgi, grozi zawleczeniem do ołtarza „na smyczy” i wydziedziczeniem, matka umywa ręce. Ostatecznym ciosem jest zdrada mamki, która cynicznie doradza dwużeństwo, bo Parys „urodziwszy”, a Romeo „przynajmniej dla niej nie żyje”. Julia zamyka wtedy przed piastunką serce — w duchu nazywa ją „zdradzieckim szatanem” — i zostaje zupełnie sama. Czternastoletnia dziewczyna, opuszczona przez wszystkich dorosłych, którym ufała, musi odtąd polegać wyłącznie na sobie. To jeden z najbardziej przejmujących obrazów osamotnienia w literaturze.

Odwaga — eliksir i noc lęku

Miarą charakteru Julii jest scena z eliksirem. W monologu przed wypiciem napoju dziewczyna przechodzi przez wszystkie warianty grozy: a jeśli płyn nie zadziała? a jeśli to trucizna? a jeśli obudzi się w grobowcu przed czasem i oszaleje wśród kości przodków i gnijącego ciała Tybalta? Julia widzi to wszystko z przerażającą wyobraźnią — a mimo to pije. Jej odwaga nie polega na braku lęku, lecz na działaniu wbrew niemu.

Julia wznosi toast nad flakonem:

Do ciebie, mój luby, Spełniam ten toast zbawienia lub zguby.

„Zbawienia lub zguby” — Julia w pełni rozumie, że gra o wszystko, i świadomie podejmuje ryzyko. Wcześniej, u Laurentego, deklarowała, że prędzej się zabije, niż złamie wierność Romeowi; sztylet miała w pogotowiu na wypadek, gdyby eliksir zawiódł. Jej determinacja jest bezwzględna.

Śmierć — bez wahania i bez poezji

Finał odsłania różnicę między kochankami raz jeszcze. Romeo umiera z rozbudowanym poetyckim monologiem na ustach; Julia — obudziwszy się przy ciele męża, opuszczona nawet przez przerażonego Laurentego — działa błyskawicznie i niemal bez słów. Całuje usta Romea w nadziei na resztkę trucizny, a słysząc nadchodzącą straż, chwyta jego sztylet.

Ostatnie słowa Julii:

Zbawczy puginale! Tu twoje miejsce.

Dwa krótkie zdania — i cios. W tej lakoniczności jest cała Julia: konkretna tam, gdzie Romeo jest liryczny, zdecydowana tam, gdzie on się waha. Jej śmierć nie jest gestem rozpaczy, lecz konsekwentnym dopełnieniem wyboru, którego dokonała już dawno: życie bez Romea nie jest dla niej życiem.

Julia jako heroina tragiczna — interpretacja

Julia jest bohaterką dynamiczną w stopniu jeszcze większym niż Romeo: w kilka dni przebywa drogę od dziecka do kobiety, od posłuszeństwa do buntu, od zależności do całkowitej samodzielności. Szekspir uczynił ją — wbrew konwencji epoki — stroną aktywną tej miłości: to ona pierwsza mówi o małżeństwie, ona wyznacza warunki, ona podejmuje najbardziej ryzykowną decyzję dramatu. Zarazem jej tragizm jest głębszy niż tragizm Romea, bo Julia walczy na dwóch frontach: przeciw waśni rodów i przeciw własnej rodzinie, która traktuje ją jak przedmiot transakcji małżeńskiej. Jej bunt jest więc także buntem przeciw światu, w którym o losie młodej dziewczyny decydują wszyscy oprócz niej samej.

Na maturze Julia służy tematom miłości tragicznej i wierności, dojrzewania oraz konfliktu jednostki z rodziną i społeczeństwem. Najbardziej wdzięcznym ujęciem jest zestawienie jej z Romeem: młodsza i formalnie zależna, okazuje się od niego dojrzalsza, trzeźwiejsza i odważniejsza — co czyni z niej jedną z pierwszych wielkich heroin literatury nowożytnej.

Chcesz sprawdzić, czy umiesz scharakteryzować Julię na maturze? Przećwicz zadania maturalne z tej lektury na stronie matury-online.pl/zadania/polski/romeo-i-julia.