Teatr w teatrze — „pułapka na myszy”
Spis treści (10)
- 1. Po co Hamletowi dowód, skoro Duch już wszystko powiedział
- 2. Aktorzy w Elsynorze, czyli „żywa kronika czasu”
- 3. Łzy nad Hekubą — skąd wziął się pomysł pułapki
- 4. Rady dla aktorów — teatr jako zwierciadło natury
- 5. Dlaczego zbrodnia zostaje pokazana dwa razy
- 6. „Łapka na myszy” — Hamlet jako drugi spektakl
- 7. Lucjan, „synowiec króla” — moment zatrzaśnięcia pułapki
- 8. Co tak naprawdę udowodniła pułapka na myszy
- 9. Teatr jako zasada całego dramatu
- 10. Jak wykorzystać tę scenę na maturze
Scena „Zabójstwa Gonzagi” w trzecim akcie „Hamleta” bywa streszczana jednym zdaniem: książę każe aktorom odegrać zbrodnię stryja, stryj się zdradza, wina jest udowodniona. To prawda, ale prawda najmniej ciekawa. Ta sekwencja jest najdłuższą sceną dramatu, Szekspir buduje ją przez dwa akty i wkłada w nią własny wykład o teatrze. Nic tu nie jest ozdobnikiem.
Poniżej pułapka na myszy rozłożona na części: skąd wziął się pomysł, po co Hamlet wygłasza aktorom wykład o sztuce gry, dlaczego zbrodnia zostaje pokazana dwa razy, co dokładnie łamie Klaudiusza i czego ta scena — wbrew pozorom — nie dowodzi.
Po co Hamletowi dowód, skoro Duch już wszystko powiedział
Tragedia zemsty, gatunek dobrze znany elżbietańskiej publiczności, nie przewiduje procedury sprawdzającej. Duch wskazuje mordercę, mściciel rusza do dzieła. Szekspir psuje ten mechanizm w jednym punkcie: jego bohater postanawia zweryfikować zeznanie zjawy. Powód jest teologiczny, nie psychologiczny.
Hamlet o naturze Ducha:
Ten duch, com go widział,
Mógł być szatanem (bo szatan przybiera,
Jaką chce postać)
Dla widza z roku 1600 to nie wykręt, lecz realne ryzyko. Zjawa domagająca się krwi mogła być demonem, który podsuwa mord po to, by pociągnąć duszę mściciela na dno. Hamlet dodaje zresztą, że szatan wybiera ofiary właśnie takie jak on: pogrążone w słabości i smętności. Podejrzewa więc nie tylko Ducha, ale i siebie — własny stan ducha jako czynnik zniekształcający osąd.
Dlatego zamiast miecza wybiera eksperyment. Ostatnie słowa drugiego aktu brzmią jak zapis metody, nie jak okrzyk zemsty.
Hamlet o swoim planie:
Zamierzona sztuka
Będzie probierzem, którym, jak na wędę,
Sumienie króla na wierzch wydobędę.
Słowo „probierz” pochodzi z warsztatu złotnika — to kamień, na którym sprawdza się próbę kruszcu. Hamlet nie szuka w tym momencie zemsty, szuka rozstrzygnięcia. Cała scena jest zbudowana jak doświadczenie: z hipotezą, narzędziem, procedurą obserwacji i drugim, niezależnym obserwatorem.
Aktorzy w Elsynorze, czyli „żywa kronika czasu”
Trupa przyjeżdża na zamek przypadkiem, a przynajmniej tak to wygląda. Hamlet wita aktorów serdeczniej niż kogokolwiek innego na dworze i każe Poloniuszowi ugościć ich jak należy. Uzasadnienie tej troski jest zaskakująco poważne.
Hamlet o aktorach:
oni są streszczoną, żywą kroniką czasu. Byłoby lepiej dla waćpana zyskać po śmierci niepochlebny napis na nagrobku niż za życia niekorzystne ich świadectwo na scenie.
To zdanie warto zestawić z inną kwestią Hamleta, wypowiedzianą chwilę przed przedstawieniem. Książę drwi wtedy, że ojciec zmarł przed dwiema godzinami, a Ofelia poprawia go: przed dwa razy dwoma miesiącami. Elsynor jest dworem, który zapomina w tempie jednego sezonu. W takim świecie aktorzy są jedyną instytucją pamięci — a to znaczy, że teatr nie tyle bawi, ile prowadzi rejestr win.
Zamówienie Hamleta zawiera jeszcze jeden szczegół, o którym łatwo zapomnieć, a który zmienia status całej sceny.
Hamlet do Pierwszego Aktora:
Nie mógłżebyś w potrzebie nauczyć się dwunastu do piętnastu wierszy, które bym napisał i wtrącił do twojej roli?
Książę nie wybiera gotowej sztuki — dopisuje do niej własny fragment. Jest współautorem, reżyserem i komentatorem spektaklu, który ma być dowodem w sprawie o morderstwo. Szekspir nigdzie nie zdradza, które to wersy, i ta luka pracuje na korzyść sceny: widz przez cały czas przedstawienia zgaduje, w którym momencie odzywa się Hamlet, a nie Gonzago.
Łzy nad Hekubą — skąd wziął się pomysł pułapki
Plan rodzi się z upokorzenia. Pierwszy Aktor na prośbę Hamleta deklamuje tyradę o śmierci Priama i rozpaczy Hekuby, i robi to tak, że bledną mu policzki, a z oczu płyną łzy. Zostawszy sam, książę porównuje się z nim — i wypada w tym porównaniu żałośnie.
Hamlet o aktorze płaczącym nad Hekubą:
I gwoli komuż to? gwoli Hekubie!
Cóż z nim Hekuba, on z nią ma wspólnego,
Żeby aż płakał nad jej losem?
Sedno tej zazdrości jest paradoksalne. Aktor ma powód zmyślony i pełną reakcję; Hamlet ma powód prawdziwy — zamordowanego ojca — i żadnej. Fikcja okazuje się skuteczniejsza od faktu w wywoływaniu uczuć. Monolog, który zaczyna się jako samopotępienie, kończy się więc wnioskiem praktycznym: skoro teatr działa na ludzi mocniej niż rzeczywistość, można go użyć jako narzędzia.
Hamlet o sile odegranej zbrodni:
Mord bowiem, choćby ust nie miał, cudowny
Ma organ mowy.
Hamlet powołuje się przy tym na obiegowe przekonanie, że zatwardziali złoczyńcy oglądający sceny mordu sami wyznawali swoje zbrodnie. To ważne dla oceny jego planu: książę nie wymyśla eksperymentu psychologicznego od zera, tylko sięga po popularną wiedzę swojego czasu. Cała jego późniejsza pewność stoi na założeniu, którego nikt przed nim nie sprawdził.
Rady dla aktorów — teatr jako zwierciadło natury
Scena druga trzeciego aktu zaczyna się od wykładu, który w szkolnych omówieniach bywa traktowany jak dygresja o sztuce. Tymczasem to instrukcja techniczna wydana przed najważniejszą operacją w całym dramacie.
Hamlet o sposobie mówienia na scenie:
Zastosuj akcję do słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury
Hamlet o przeznaczeniu teatru:
służyć niejako za zwierciadło naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi wieku postać ich i piętno
Zwierciadło jest tu czymś więcej niż ozdobną metaforą. Żeby pułapka zadziałała, Klaudiusz musi w odegranej scenie rozpoznać siebie, a nie konwencję. Aktor, który sieka ręką powietrze i ryczy tak, jakby ludzkość sfabrykował najemnik natury, produkuje teatr widoczny jako teatr — i pozwala widzowi zachować dystans. Przesada uratowałaby króla. Umiar w grze jest warunkiem powodzenia eksperymentu.
Ten sam rachunek stoi za zakazem improwizacji, który Hamlet nakłada na komików trupy: mają mówić tylko to, co stoi w ich roli, bo aktor wymuszający śmiech odciąga uwagę w chwili, kiedy przypada szczegół sztuki zasługujący na uwagę. Książę nie chce świetnego przedstawienia. Chce, żeby nikt nie patrzył w bok w sekundzie, w której trucizna wpłynie do ucha.
Ostatni element przygotowań to świadek. Hamlet wybiera Horacego, jedynego człowieka na zamku, który — jak mówi — nie jest niewolnikiem swoich żądz, i wyznacza mu rolę drugiego obserwatora.
Hamlet do Horacego przed przedstawieniem:
Jeśli jego wina
Podczas tej sceny sama się nie zdradzi,
Ów niby zacny duch był potępieńcem
Dwóch obserwatorów zamiast jednego, wynik z góry uznany za rozstrzygający w obie strony, zebranie spostrzeżeń po fakcie w stanowczą formę wniosku. Hamlet zabezpiecza się przed własnym pragnieniem, żeby Duch miał rację.
Dlaczego zbrodnia zostaje pokazana dwa razy
Przedstawienie ma dwie części. Najpierw pantomima — niema scena odegrana przy dźwiękach trąb, zanim padnie choćby jedno słowo.
Didaskalia pantomimy:
zdejmuje mu z głowy koronę, całuje ją, wlewa potem w ucho królowi truciznę i wychodzi
Zestawmy to z relacją Ducha z pierwszego aktu.
Duch o okolicznościach swojej śmierci:
wkradł się stryj twój z flaszką
Zawierającą blekotowe krople
I wlał mi w ucho ten zabójczy rozczyn
Zgodność jest pełna: sen w ogrodzie, trucizna wlana do ucha, zabrana korona, wdowa przyjmująca zaloty zabójcy. Pantomima pokazuje więc zbrodnię Klaudiusza w komplecie — i stawia interpretatorów przed najsłynniejszą zagadką tej sceny. Skoro król widzi wszystko już w pantomimie, dlaczego reaguje dopiero kilkaset wersów później?
Tekst nie rozstrzyga tego autorytatywnie, ale podsuwa trop. Pantomima była dla ówczesnej widowni konwencją wstępną, rodzajem zapowiedzi — i tak właśnie odbiera ją dwór. Ofelia pyta, czy pantomima zawierała w sobie treść sztuki, a Hamlet kwituje ją lekceważąco.
Hamlet o pantomimie:
To był hultajski bigos, a oznacza zbrodnię.
Obraz bez nazwy pozostaje obrazem: widowiskiem o jakimś królu i jakimś trucicielu. Dopiero słowo przypisuje mu adresata. Dlatego druga część — sztuka mówiona, z tytułem, nazwiskami i komentarzem Hamleta — działa tam, gdzie pantomima przeszła bez echa. To spostrzeżenie o przewadze nazwania nad pokazaniem jest jednym z lepszych argumentów, jakie ta scena daje na wypracowanie o granicy między pozorem a prawdą.
„Łapka na myszy” — Hamlet jako drugi spektakl
Podczas przedstawienia na sali trwają w istocie dwa widowiska. Jedno odgrywają aktorzy, drugie — Hamlet, który wchodzi między dworzan z zapowiedzią, że musi znowu zostać głupcem. Udawane szaleństwo daje mu prawo do zdań, za które inaczej odpowiadałby głową.
Kiedy Klaudiusz pyta o treść sztuki, odpowiedź jest majstersztykiem dwuznaczności.
Hamlet do Klaudiusza o sztuce:
Nic zgoła; oni tylko żartują, trują żartem; nic zdrożnego w świecie.
Chwilę później książę podaje tytuł i od razu dopowiada, kogo rzecz nie dotyczy — czyli dokładnie wskazuje, kogo dotyczy.
Hamlet o tytule sztuki:
Wasza królewska mość i my wszyscy mamy spokojne sumienie, nie może nas to dotknąć. Niech się drapie, kto ma liszaj; nasza skóra zdrowa.
Pułapka jest przy tym zastawiona na dwie osoby. Kwestie Królowej aktorki celują w Gertrudę i brzmią jak wyrok na powtórne małżeństwo.
Królowa aktorka o drugim mężu:
Taka tylko drugiego może zostać żoną,
Co zabiła pierwszego
Gertruda odpowiada zdaniem, które stało się przysłowiowe, a które jest zarazem dowodem jej niewinności albo jej znieczulenia — tekst pozwala na obie lektury.
Gertruda o Królowej aktorce:
Zdaje mi się, że ta dama przyrzeka za wiele.
Królowa ocenia przysięgę z zewnątrz, jak krytyk teatralny. Nie rozpoznaje w niej siebie. Ten sam bodziec trafia w dwoje widzów i rozdziela ich definitywnie: króla porusza, królowej — nie. Dla interpretacji pytania o współudział Gertrudy to jeden z najmocniejszych argumentów, jakie daje tekst.
Warto też zauważyć, że Król aktor wygłasza filozofię będącą streszczeniem problemu samego Hamleta.
Król aktor o trwałości postanowień:
Zamiar jest niewolnikiem wyłącznym pamięci.
Nagle zrodzony, ale słabej konsystencji;
Bohater, który zwleka z zemstą, słucha na scenie wykładu o tym, że postanowienia gasną razem z namiętnością, która je zrodziła. Wsunął więc do przedstawienia diagnozę własnej choroby — i przechodzi nad nią do porządku, bo patrzy w twarz stryja.
Lucjan, „synowiec króla” — moment zatrzaśnięcia pułapki
Decydujący jest jeden szczegół, obok którego łatwo przejść obojętnie. Gdy na scenę wchodzi truciciel, Hamlet przedstawia go publiczności.
Hamlet o postaci truciciela:
To jest niejaki Lucjan, synowiec króla.
W relacji Ducha mordercą był brat ofiary. W sztuce granej przed Klaudiuszem morderca jest bratankiem króla. Zmiana jest jedna i zmienia wszystko: scena przestaje być rekonstrukcją przeszłości, a staje się zapowiedzią przyszłości. Klaudiusz ogląda nie tylko własną zbrodnię, lecz i własną śmierć z ręki bratanka, który siedzi kilka kroków od niego i głośno komentuje akcję. Nie wiemy, czy to jedna z dopisanych przez Hamleta kwestii — wiemy natomiast, że po niej król nie wytrzymuje.
Hamlet objaśniający scenę otrucia:
Truje go w jego własnym ogrodzie dla zagrabienia jego państwa.
Reakcja przychodzi natychmiast, a Szekspir oddaje ją w trzech krótkich replikach, bez jednego zdania opisu.
Ofelia w chwili przerwania przedstawienia:
Król powstaje.
Klaudiusz przerywa widowisko:
Światła! Wychodźmy.
Żądanie światła jest w tej scenie brutalnie dosłowne. Teatr potrzebuje półmroku, spisek potrzebuje mroku, a król, który nie może już patrzeć na własne odbicie, każe rozświetlić salę i wychodzi. Przedstawienie zostaje przerwane w połowie — nikt nie dowie się, jak Lucjan zdobywa miłość żony Gonzagi, bo tej części Klaudiusz nie jest w stanie obejrzeć.
Co tak naprawdę udowodniła pułapka na myszy
Hamlet uznaje sprawę za zamkniętą i mówi to wprost.
Hamlet do Horacego po wyjściu króla:
O Horacy! Słowa tego ducha złota warte.
Ściśle rzecz biorąc, dowód jest słabszy, niż książę sądzi. Przedstawienie wykazało, że Klaudiusz nie zniósł oglądania tej sceny. Z zachowania przerażonego człowieka nie wynika jeszcze wyrok, zwłaszcza że Hamlet przez cały czas prowokował go komentarzem, a król mógł wyjść z sali choćby dlatego, że bratanek publicznie oskarżał go o mord. Pełną pewność dostaje nie bohater, lecz widz — i to dopiero w następnej scenie, gdy Klaudiusz zostaje sam.
Klaudiusz w monologu-modlitwie:
O, kał mej zbrodni cuchnie aż w niebiosa!
Najstarsza klątwa na niej cięży, stygmat
Bratniego mordu!
Ten monolog pada, zanim Hamlet wejdzie do komnaty. Książę zastaje już tylko klęczącego króla i wyciąga z samego widoku wniosek, który go powstrzyma: zabity w modlitwie stryj poszedłby do nieba. Nie słyszał wyznania, które słyszała publiczność, i nie wie, że Klaudiusz przed chwilą przyznał się do niemożności żalu. Konstrukcja jest okrutna — jedyny w pełni jednoznaczny dowód w całym dramacie dociera do wszystkich oprócz tego, kto go szukał.
Pułapka ma też koszt, o którym rzadko się pamięta. Hamlet zdobył wiedzę, ale zarazem ujawnił, że ją ma. Klaudiusz wychodzi z sali z pewnością, że bratanek zna prawdę, i reaguje jak człowiek, któremu skończył się czas: jeszcze tej nocy przygotowuje wysłanie Hamleta do Anglii. Eksperyment daje księciu pewność i odbiera mu bezpieczeństwo. Od tej sceny dramat przyspiesza — giną Poloniusz, Ofelia, Rozenkranc i Gildenstern.
Teatr jako zasada całego dramatu
Pułapka na myszy nie jest w „Hamlecie” epizodem, tylko najgłośniejszym wystąpieniem motywu, który organizuje cały utwór. Elsynor to miejsce, gdzie każdy gra i każdy jest obserwowany: Poloniusz podsłuchuje zza obicia, Ofelia zostaje ustawiona z książką w ręku jak rekwizytem, Rozenkranc i Gildenstern odgrywają przyjaciół, król mówi o żałobie i weselu jednym oddechem.
Szekspir podpina pod ten motyw nawet detale. Poloniusz przyznaje się przed przedstawieniem, że grywał na uniwersytecie.
Poloniusz o swojej dawnej roli:
Przedstawiałem Juliusza Cezara i zostałem zabity na Kapitolu. Brutus mnie zabił.
Dwie sceny później Poloniusz ginie przebity zza kotary. Rola grana przed laty okazuje się zapowiedzią jego śmierci — dokładnie tak, jak rola Lucjana okazuje się zapowiedzią śmierci Klaudiusza.
Po przedstawieniu motyw wraca w dwóch najsłynniejszych obrazach dramatu. Najpierw w scenie z fletem, gdy Hamlet demaskuje Gildensterna.
Hamlet do Gildensterna o graniu na człowieku:
Miej mię, za jaki chcesz, instrument: przedąć, rozstroić mię potrafisz, ale zagrać na mnie — nigdy.
Potem w rozmowie z matką, gdzie zwierciadło z rad dla aktorów staje się narzędziem tortury.
Hamlet do Gertrudy:
Póki nie stawię przed tobą zwierciadła,
W którym się przejrzysz z gruntu.
To ta sama metoda, co przy pułapce, zastosowana bez pośrednictwa aktorów: pokazać człowiekowi jego własny obraz i patrzeć, co z tym zrobi. W świecie, w którym wszyscy udają, jedynym sposobem dotarcia do prawdy okazuje się udawanie zorganizowane, czyli teatr.
Jak wykorzystać tę scenę na maturze
Sekwencja „Zabójstwa Gonzagi” jest jednym z najbardziej uniwersalnych materiałów, jakie „Hamlet” daje maturzyście. Poniżej najczęstsze zastosowania wraz z odwołaniami do tekstu.
- Sztuka jako narzędzie poznania prawdy: przedstawienie jako probierz sumienia króla (akt II, scena 2 i akt III, scena 2).
- Teatr jako zwierciadło natury: rady Hamleta dla aktorów jako renesansowy wykład o naśladowaniu rzeczywistości.
- Pozór a prawda: obraz bez nazwy (pantomima) wobec słowa, które wskazuje winnego.
- Władza zdobyta zbrodnią i strach władcy: reakcja Klaudiusza i jego monolog-modlitwa.
- Bohater myślący zamiast działającego: eksperyment zamiast ciosu, dowód zamiast wiary.
- Motyw maski i udawanego szaleństwa: powrót do roli głupca jako warunek bezkarności.
- Manipulacja i podsłuch jako zasada dworu: scena z fletem, podsłuch zza obicia, Ofelia z książką.
Pisząc o tej scenie, nie zatrzymuj się na stwierdzeniu, że Hamlet sprytnie zdemaskował mordercę. Mocniejsza teza brzmi inaczej: książę buduje eksperyment, który ma zastąpić wiarę dowodem, i osiąga cel — z tym że dowód zdobywa przy okazji również jego przeciwnik. Od chwili, gdy Klaudiusz woła o światła, obaj wiedzą to samo, a przewagę ma ten, kto ma władzę.
Chcesz sprawdzić znajomość „Hamleta” przed maturą? Przećwicz zadania maturalne z tej lektury na stronie matury-online.pl/zadania/polski/hamlet.