MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Janusz i Bogusław Radziwiłłowie – portret zdrajców

Spis treści (6)

Janusz i Bogusław Radziwiłłowie to czarne charaktery „Potopu” — postacie, które Henryk Sienkiewicz przeciwstawił bohaterom broniącym ojczyzny. W powieści ukazującej najazd szwedzki i zmaganie narodu o przetrwanie obaj książęta wcielają to, co najgroźniejsze: zdradę płynącą nie z nizin, lecz z samego szczytu Rzeczypospolitej. Są potężni, dumni, obdarzeni rozumem i talentem — i właśnie dlatego ich odstępstwo jest tak niszczące. Razem tworzą podwójny portret zdrajcy: Janusz reprezentuje zdradę patetyczną, osłanianą wzniosłymi hasłami o ratunku ojczyzny, Bogusław zaś — zdradę cyniczną, otwarcie i bezwstydnie wyrachowaną.

Tło — układ w Kiejdanach i oddanie Litwy Szwedom

Punktem zwrotnym jest zdrada Janusza Radziwiłła, hetmana wielkiego litewskiego i wojewody wileńskiego — jednego z najpotężniejszych ludzi w państwie. W Kiejdanach podpisuje on układ poddający Litwę pod protekcję króla szwedzkiego Karola Gustawa, zrywając wierność wobec prawowitego władcy, Jana Kazimierza. To nie zdrada żołnierza, lecz zdrada państwa w osobie jego najwyższego dostojnika — tym cięższa, że pociąga za sobą całe wojsko, urzędy i szlachtę. Sienkiewicz czyni z tej sceny moment próby: bohaterowie muszą wybrać między posłuszeństwem hetmanowi a wiernością ojczyźnie.

Scena uczty w Kiejdanach, na której Janusz ogłasza układ ze Szwedami, należy do najważniejszych w całej powieści. Część oficerów reaguje oburzeniem i głośnym sprzeciwem; padają słowa o zdradzie, dochodzi do gwałtownego rozłamu. Wierni królowi pułkownicy — Mirski, Oskierko, Wołodyjowski — zostają aresztowani. To właśnie tam, w Kiejdanach, los Kmicica wiąże się z hetmanem: związany przysięgą, młody zawadiaka staje początkowo po stronie Radziwiłła, jeszcze nie rozumiejąc, czemu naprawdę służy. Sienkiewicz buduje tę scenę jak dramatyczny węzeł, od którego rozchodzą się dalsze losy bohaterów.

Janusz Radziwiłł — pycha i marzenie o koronie

Janusz to postać tragiczna w swojej wielkości. Sienkiewicz nie czyni z niego prostego łotra — przeciwnie, obdarza go majestatem, rozumem i wojskową sławą. Tym dotkliwszy jest jego upadek. W kluczowej rozmowie z Kmicicem hetman odsłania prawdziwy motyw swojego działania. Najpierw przekonuje, że Rzeczpospolita jest już nie do uratowania zwykłymi środkami:

Rzeczpospolita ginie… i zginąć musi. Nie masz dla niej na ziemi ratunku.

Z tej diagnozy wyprowadza wniosek, że to on jeden może kraj ocalić — pod warunkiem, że zdobędzie pełnię władzy. Gdy Kmicic pyta wprost, do czego książę dąży, pada odpowiedź, która obnaża istotę jego zdrady:

Chcę… korony!

To wyznanie demaskuje całą retorykę hetmana. Pod hasłami ratowania ojczyzny kryje się prywatna ambicja: pragnienie korony dla rodu Radziwiłłów. Janusz sam zresztą nie ukrywa, że w drodze do celu wszystkie środki uznaje za dozwolone. Formułuje credo, które jest klasycznym uzasadnieniem zdrajcy — przekonaniem, że szlachetny cel uświęca każdą podłość:

Chcę ratować ojczyznę, i wszystkie drogi, wszystkie sposoby do tego mi dobre

Na tym polega psychologiczna głębia portretu Janusza. On naprawdę wierzy — a przynajmniej chce wierzyć — że działa dla dobra kraju. Jego zdrada jest osłonięta wzniosłą frazeologią o ratunku, dyktaturze na wzór rzymski, odrodzeniu Rzeczypospolitej „jak feniks z popiołów”. Pycha każe mu uznać, że tylko on jeden ma rozum i siłę, by ocalić państwo, a wszyscy, którzy go opuszczają, są ślepi lub głupi. To zdrada, która sama siebie nie nazywa zdradą — i właśnie dlatego jest tak niebezpieczna.

Sienkiewicz nie pozostawia jednak wątpliwości co do oceny hetmana. Mimo całego majestatu i sugestywnej retoryki Janusz pozostaje zdrajcą, a jego plany rozsypują się w gruzy. Opuszczony przez wojsko, osaczony przez konfederatów, kończy osamotniony i pokonany — umiera w oblężonym Tykocinie, nie doczekawszy ani korony, ani triumfu. Klęska Janusza ma w powieści wymowę moralną: pycha, która kazała mu postawić własny ród ponad ojczyzną, prowadzi go do upadku. Wielkość bez wierności okazuje się u Sienkiewicza drogą donikąd, a hetman — przykładem, jak talent i potęga zmarnowane w służbie egoizmu obracają się przeciw człowiekowi.

Bogusław Radziwiłł — zcudzoziemczony cynik

Bogusław, kuzyn Janusza, jest postacią zupełnie innego rodzaju, choć równie groźną. To człowiek zeuropeizowany, wychowany na dworach zachodnich, elegancki, dworski, władający kilkoma językami — i całkowicie wyzuty z poczucia więzi z ojczyzną. Tam, gdzie Janusz osłania zdradę patosem, Bogusław mówi o niej z chłodną, drwiącą szczerością. W rozmowie z Kmicicem, którego bierze za swojego stronnika, wykłada bez ogródek prawdziwe plany Radziwiłłów. Najpierw wyśmiewa skrupuły kuzyna, a potem przedstawia upadek Rzeczypospolitej jako okazję do łupu, posługując się słynną metaforą:

Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło.

Sens jest brutalny: skoro wszysci sąsiedzi rwą Polskę na kawałki, Radziwiłłowie też chcą urwać dla siebie „tyle, by na płaszcz wystarczyło”. Litwa ma przypaść Januszowi, a jego córka i jej dziedzictwo — Bogusławowi. Jeszcze dosadniejszy jest inny obraz, którym książę tłumaczy swój zamiar. Porównuje Rzeczpospolitą do konającego, któremu krewni wyrywają poduszkę spod głowy, by skrócić mu mękę:

Ja i książę wojewoda wileński postanowiliśmy tę właśnie przysługę oddać Rzeczypospolitej.

W ustach Bogusława zdrada nie potrzebuje już żadnego usprawiedliwienia. Ojczyzna jest dla niego martwą materią do rozdrapania, państwo — łupem, lojalność — przesądem ludzi małego ducha. To właśnie ta scena otwiera oczy Kmicicowi: słuchając cynicznych słów księcia, bohater po raz pierwszy w pełni pojmuje, jakiej sprawie służył, i odżegnuje się od Radziwiłłów na zawsze.

Bogusław jest zarazem najgroźniejszym przeciwnikiem Kmicica w dalszej części powieści. Inteligentny, odważny i bezwzględny, staje się jego osobistym wrogiem — to z nim wiąże się słynna scena porwania i ucieczki, w której Kmicic omal nie ginie. Sienkiewicz przeciwstawia obu mężczyzn jak dwa bieguny tej samej energii: brawury i talentu wojskowego. Różni ich jednak to, co najważniejsze — Kmicic odnajduje drogę do ojczyzny i honoru, Bogusław pozostaje do końca cynikiem służącym wyłącznie sobie. Ich pojedynek ma więc wymiar nie tylko fabularny, lecz i moralny: to starcie wierności z wyrachowaniem.

Dwa oblicza jednej zdrady

Zestawienie obu książąt tworzy pełny portret zdrady narodowej. Janusz to zdrajca, który okłamuje samego siebie: przekonany o własnej wielkości, ubiera prywatną ambicję w szaty patriotycznej misji. Bogusław to zdrajca, który niczego nie udaje: wie, że zdradza, i czerpie z tego korzyść bez cienia wyrzutu. Pierwszy jest groźny przez swą pychę i sugestywną retorykę, drugi — przez zimne wyrachowanie i pogardę dla wszelkich wartości. Razem pokazują, że zdrada może mieć twarz dostojną i twarz drwiącą, ale jej skutek jest jeden: rozbiór i upadek ojczyzny. Co więcej, zestawienie obu postaci uświadamia, że zdrada nie zawsze nosi maskę łotra — bywa elokwentna, dostojna, przekonująca, i właśnie wtedy jest najtrudniejsza do rozpoznania. Sienkiewicz każe czytelnikowi przejść tę samą drogę, co Kmicic: od zauroczenia potęgą Radziwiłłów do przejrzenia ich prawdziwych intencji.

Sienkiewicz przeciwstawia obu Radziwiłłom postacie wiernych żołnierzy — Wołodyjowskiego, Zagłobę, Skrzetuskich, a przede wszystkim Kmicica. To na tle zdrady książąt rozgrywa się przemiana głównego bohatera: Kmicic, który początkowo wiąże się z Januszem, odkrywa prawdę i przechodzi na stronę ojczyzny, odkupując dawne winy. Radziwiłłowie są więc w powieści nie tylko antagonistami, lecz także moralnym punktem odniesienia — ciemnym tłem, dzięki któremu jaśniej widać drogę wierności i poświęcenia.

Motyw zdrady narodowej, którego nośnikami są Radziwiłłowie, ma w „Potopie” znaczenie szczególne. Sienkiewicz pokazuje, że największe niebezpieczeństwo dla państwa płynie nie tylko z zewnątrz — od Szwedów — lecz także z wewnątrz, od własnej elity, która dla prywatnego interesu gotowa jest poświęcić wspólne dobro. Zdrada magnacka jest tu obrazem choroby toczącej dawną Rzeczpospolitą: prywaty, pychy rodów, słabości władzy królewskiej, którą szlachta sama kreowała. Książęta nie są więc wyjątkiem, lecz skrajnym wcieleniem wad całej warstwy panów — i dlatego ich portret ma wymowę nie tylko jednostkową, ale i historyczną, diagnozującą przyczyny upadku państwa.

Funkcja w powieści — ku pokrzepieniu serc

Portret Radziwiłłów ma wymiar wykraczający poza fabułę. Sienkiewicz pisał „Potop” „ku pokrzepieniu serc” — dla Polaków pod zaborami, którym chciał dodać otuchy obrazem narodu, który mimo zdrad i klęsk potrafił się podźwignąć. Zdrada książąt jest w tej konstrukcji konieczna: pokazuje skalę zagrożenia i nikczemność, jaka może wyjść nawet z elity. Ale ostatecznie zostaje pokonana — przez wierność prostych żołnierzy, przez obronę Jasnej Góry, przez powszechne poruszenie narodu. Radziwiłłowie przegrywają, a ich klęska niesie przesłanie: zdrada, choćby najpotężniejsza, nie zwycięża tam, gdzie naród zachowa wierność.

Warto dodać, że obraz historycznych Radziwiłłów jest u Sienkiewicza wyostrzony na potrzeby powieści. Pisarz pogłębił rysy zdrady i kontrastów, by jego bohaterowie stali się czytelnymi figurami dobra i zła. Janusz rzeczywiście zawarł układ w Kiejdanach i zmarł osaczony w Tykocinie; Bogusław prowadził własną, wyrachowaną politykę. Sienkiewicz wykorzystał te fakty, lecz nadał im moralną jednoznaczność, typową dla powieści historycznej pisanej w celu pokrzepienia narodu.

Podsumowanie

Janusz i Bogusław Radziwiłłowie to w „Potopie” najpełniejszy portret zdrady narodowej. Janusz — dumny hetman marzący o koronie — uosabia zdradę osłanianą patriotyczną frazą i wiarą we własną wielkość. Bogusław — zcudzoziemczony cynik — uosabia zdradę otwartą, wyrachowaną, pozbawioną wszelkich skrupułów. Obaj traktują ojczyznę jak łup, obaj gardzą wiernością, obaj ponoszą klęskę. Dla maturzysty to wdzięczny temat: pozwala mówić o mechanizmach zdrady, o kontraście między bohaterami a antagonistami oraz o patriotycznej wymowie powieści Sienkiewicza — zawsze z odwołaniem do konkretnych słów książąt z tekstu. Najlepszy wywód zestawi obie postacie, pokaże różnicę między zdradą patetyczną a cyniczną i powiąże ją z nadrzędnym celem powieści: pokrzepieniem serc przez obraz narodu, który mimo zdrad własnej elity ostatecznie zachował wierność, podźwignął się z upokorzenia i zdołał obronić swoją niepodległość.

Więcej zadań i pytań maturalnych o „Potopie” znajdziesz na stronie matury-online.pl.