MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Spisek koronacyjny i próba zabójstwa cara — analiza sceny

Spis treści (8)

Scena spisku koronacyjnego oraz następująca po niej nocna próba zabójstwa cara to kulminacja „Kordiana” Juliusza Słowackiego — moment, w którym rozstrzyga się los bohatera i krystalizuje ideowa wymowa dramatu. Rozgrywają się one w akcie trzecim: najpierw w podziemiach warszawskiej katedry świętego Jana zbiera się tajny związek spiskowców, by zdecydować o zamachu na cara Mikołaja I koronowanego na króla Polski; potem Kordian samotnie podejmuje próbę carobójstwa. Obie sceny tworzą jeden dramatyczny ciąg, dlatego analizujemy je razem.

Wszystkie przytoczone fragmenty pochodzą wprost z tekstu dramatu.

Sceneria — podziemia katedry świętego Jana

Słowacki umieszcza naradę spiskowców w miejscu o silnej wymowie symbolicznej: w lochu pod katedrą, wśród trumien polskich królów, przy małym ołtarzu i jednej lampie. Prezes spisku siedzi w czarnej masce, z siwymi jak śnieg włosami; zamaskowani spiskowcy różnego stanu schodzą po schodach, podając umówione hasło „Winkelried”. Mrok, groza i obecność królewskich grobów nadają scenie charakter ponurego misterium narodowego. Przestrzeń podziemna — między śmiercią a wiarą, pod świątynią — podkreśla, że zawiązuje się tu sprawa najwyższej wagi, sąd nad władcą.

Spisek jako sąd nad carem

Narada nie jest zwykłą naradą wojskową — przybiera formę uroczystego sądu. Prezes otwiera ją słowami, które nadają zgromadzeniu rangę trybunału:

Prezes o celu zgromadzenia:

Zeszliśmy się w grobowce składać sąd na carów

Spiskowcy kolejno składają przysięgę zemsty „w imię Boga”, a Prezes ogłasza „sąd otwarty”. Sakralizacja zamachu — odwołanie do Boga, do męczeństwa narodu, do religijnej powinności — od początku jednak wchodzi w napięcie z chrześcijańskim zakazem zabijania. To pęknięcie stanie się osią całego sporu.

Hasło „Winkelried”, którym posługują się spiskowcy, nie jest przypadkowe. Arnold Winkelried to legendarny rycerz szwajcarski, który w bitwie pod Sempach zgarnął w ramiona wrogie włócznie i wbił je we własną pierś, otwierając rodakom drogę do zwycięstwa. To do niego nawiązał Kordian na Mont Blanc, formułując ideę Polski jako „Winkelrieda narodów”. Użycie tego hasła w scenie spisku przypomina, że narada jest praktyczną próbą realizacji winkelriedyzmu — idei czynnej, krwawej ofiary w imię wolności ludów.

Wśród spiskowców Słowacki różnicuje głosy. Obok zapaleńców, którzy „w imię Boga sztyletem” piszą słowo zemsty, pojawiają się ludzie z gminu i tajemniczy Starzec, gotów wziąć na siebie nawet krew carskiej rodziny. Ta wielość postaw — od fanatycznej żądzy zemsty po chłodną kalkulację — czyni z lochu miniaturę całego narodu, podzielonego co do dróg wiodących ku niepodległości.

Mowa Podchorążego — romantyczna apoteoza czynu

Głównym rzecznikiem zamachu jest Podchorąży, czyli Kordian. Jego płomienna mowa to popis romantycznej retoryki: bohater przywołuje krzywdy rozbiorów, obraz Polski rozdartej na trzy części, cierpienia zesłańców na Sybir. Argumentuje, że w chwili koronacji należało cara zgładzić:

Kordian o straconej sposobności:

Gdy car wkładał koronę u stopni ołtarza, Trzeba go było jasnym państwa mieczem zgładzić

Mowa Kordiana jest emocjonalna, wizyjna, oparta na profetycznych obrazach (biblijny „wyrok Baltazara” wypisany na murze) i na wizji wolnej, zmartwychwstałej Polski. Bohater nie przedstawia realnego planu — porywa zapałem. Kulminacją jego wystąpienia jest gotowość do całkowitej ofiary z siebie, bez nadziei na nagrodę czy choćby pamięć:

Kordian o swojej ofierze:

Ja się w chwili ofiarnej jak kadzidło spalę!

To czysty winkelriedyzm w działaniu — idea ofiary jednostki dla ocalenia wspólnoty, którą Kordian sformułował wcześniej na Mont Blanc. Tu próbuje przekuć ją w czyn.

Warto zauważyć, jak Słowacki charakteryzuje Kordiana poprzez sam styl jego wypowiedzi. Mowa bohatera jest gęsta od metafor, hiperboli i obrazów apokaliptycznych; przechodzi od historycznej skargi do wizji zmartwychwstałej ojczyzny, od gniewu do ekstazy. To język poety, nie wodza — porywający, lecz oderwany od konkretu. Kordian nie mówi o liczbie żołnierzy, broni czy planie działania; mówi o uczuciu, ofierze i posłannictwie. Już sama forma jego mowy zapowiada, że jest to bohater słowa i marzenia, nie skutecznego czynu.

Sprzeciw Prezesa — racje moralne i polityczne

Przeciw Kordianowi staje Prezes — stary, doświadczony przywódca (pierwowzorem jest sędziwy Julian Ursyn Niemcewicz). Jego sprzeciw ma dwa filary. Pierwszy to argument moralny: zabójstwo, nawet tyrana, jest zbrodnią, która ściągnie karę i wyda gorzki owoc. Prezes nazywa pomysł zamachu wprost:

Prezes o myśli zamachu:

Piekielna myśl złoconym obrazom przygania

Drugi filar to argument polityczny i pragmatyczny. Prezes pyta, co stanie się po zabiciu cara: kto poprowadzi powstanie, ilu żołnierzy stanie do walki, jak naród obroni się, gdy „na Polskę wszystkie ludy zwalą”. Ostrzega, że zamach nie jest powstaniem, a samotny gest nie zastąpi realnej siły. Gdy nie zdoła przekonać zapalonych spiskowców, wykonuje gest Piłata, symbolicznie zrzucając z siebie odpowiedzialność:

Prezes, umywając ręce:

Róbcie, jak chcecie… Lecz ja ręce z krwi umywam.

Spór Prezesa z Podchorążym to jedna z najważniejszych debat polskiego romantyzmu — starcie młodzieńczego, romantycznego zapału z dojrzałą, sceptyczną rozwagą; idei czynu za wszelką cenę z odpowiedzialnością za jego skutki.

Głosowanie i klęska — samotność bohatera

Spór rozstrzyga głosowanie. Ksiądz proponuje tajny sposób: kto za śmiercią cara — rzuca na stół kulę, kto za uniewinnieniem — kładzie grosz. Wynik jest dla Kordiana druzgocący:

Prezes ogłasza rezultat:

Stu pięćdziesięciu przeciw zbrodni głosowało…

Zaledwie pięć kul padło za zamachem, sto pięćdziesiąt głosów było przeciw. Spisek odrzuca carobójstwo. Kordian, który postawił na tę chwilę całą swoją przyszłość, przeżywa załamanie — jego rozczarowanie spiskowcami jest gorzkie i pełne pogardy:

Kordian o spiskowcach:

Olbrzymy spadli ze szczudeł — to karły!

Od tego momentu Kordian jest sam. Skoro związek nie chce działać, postanawia wziąć całą sprawę na siebie i samotnie zabić cara, stając na nocnej warcie przed jego sypialnią. Tak rodzi się sytuacja, która przesądzi o jego klęsce — samotny bohater wobec zadania przerastającego siły jednostki.

Próba zabójstwa — paraliż woli

Druga część dramatycznego ciągu rozgrywa się na zamku, podczas nocnej warty. Kordian, z bronią, zbliża się do drzwi sypialni cara. Tu Słowacki sięga po fantastykę: drogę bohaterowi zastępują upostaciowione, wyrwane z jego wnętrza siły — Strach i Imaginacja. To psychomachia, walka rozegrana w duszy Kordiana, lecz pokazana na scenie jako dialog z osobnymi postaciami.

Imaginacja podsuwa bohaterowi przerażające wizje — orszak trupów, dzwony żałobne, widma królów; Strach atakuje jego ciało. Oba głosy nakazują mu słuchać:

Imaginacja do Kordiana:

Słuchaj! ja mówię oczyma.

Strach dopowiada w tej samej chwili:

Słuchaj! mówię biciem serca.

Pod naporem własnej wyobraźni i lęku Kordian traci siły u samego progu. Nie pokonuje go car ani straż — pokonuje go własna, nadwrażliwa psychika. W kulminacyjnym momencie pada zemdlony, krzyżem, u drzwi sypialni:

Didaskalia o upadku bohatera:

pada bez czucia krzyżem na bagnecie u drzwi sypialnego cara pokoju

Symboliczna jest postawa, w jakiej upada — „krzyżem”, jak ukrzyżowany. Bohater, który chciał być Winkelriedem i zbawcą narodu, leży bezsilny niczym ofiara własnej idei. Carobójstwo nie dochodzi do skutku, a Kordian, pojmany, trafi później do szpitala wariatów i przed pluton egzekucyjny — droga jego klęski zaczyna się jednak właśnie tu, u progu sypialni cara.

Wymowa scen — klęska samotnego heroizmu

Połączone sceny spisku i próby zamachu niosą gorzką diagnozę Słowackiego. Po pierwsze, są krytyką nieprzygotowanego, romantycznego zrywu opartego na zapale jednostki, a nie na realnej, zbiorowej sile. Racje Prezesa — choć pozbawione poezji — okazują się prorocze: samotny czyn nie zastąpi zorganizowanego narodu, a Kordian, odrzucony przez spisek, przegrywa, zanim jeszcze sięgnie po broń.

Po drugie, paraliż woli u progu sypialni cara to klęska wewnętrzna. Kordian okazuje się rozdarty: wielki w marzeniu i słowie, niezdolny do czynu, gdy przychodzi co do czego. To istota jego tragizmu — i zarazem autopolemika Słowackiego z ideą winkelriedyzmu, którą sam bohater głosił. Czynna ofiara jednostki, pozbawiona wsparcia wspólnoty i podszyta nadmierną wyobraźnią, prowadzi donikąd.

Po trzecie wreszcie, sceny te wpisują się w romantyczny spór o sens narodowej ofiary. „Kordian” powstał jako polemika z mesjanizmem „Dziadów” części III Mickiewicza. Klęska Kordiana podaje w wątpliwość skuteczność zarówno biernego męczeństwa, jak i samotnego, indywidualnego heroizmu — i każe szukać innej drogi do wolności, opartej na zbiorowym, dojrzałym działaniu.

Nie bez znaczenia jest też historyczne tło scen. Słowacki pisał „Kordiana” już po klęsce powstania listopadowego, ze świadomością, że zryw się nie powiódł. Debata spiskowców i nieudany zamach są więc także literackim rozrachunkiem z niedawną historią — próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego powstanie zawiodło i czego zabrakło pokoleniu, które porwało się do walki. Prezes, ostrzegający przed pochopnym czynem, oraz Kordian, padający bezsilnie u progu, to dwa oblicza tej samej narodowej klęski: braku rozwagi i braku siły.

Podsumowanie

Scena spisku w podziemiach katedry świętego Jana i nocna próba zabójstwa cara to ideowe i dramaturgiczne centrum „Kordiana”. W debacie Podchorążego z Prezesem zderzają się dwie postawy — romantyczny zapał czynu i odpowiedzialna rozwaga; w głosowaniu i w samotnej klęsce bohatera Słowacki demaskuje słabość nieprzygotowanego zrywu i niemoc jednostki, która chce sama dźwignąć los narodu. Tragizm Kordiana — wielkość zamiaru i bezsilność wobec własnej psychiki — czyni z tych scen jedno z najważniejszych rozliczeń polskiego romantyzmu z mitem samotnego bohatera. Dla maturzysty to materiał kluczowy: pozwala omówić winkelriedyzm w praktyce, tragizm bohatera oraz polemikę Słowackiego z mesjanizmem na konkretnym, dramatycznie nośnym przykładzie.

Chcesz sprawdzić, czy umiesz omówić scenę spisku koronacyjnego w „Kordianie” na maturze? Przećwicz zadania maturalne z tej lektury na stronie matury-online.pl/zadania/polski/kordian.

📝 Sprawdź wiedzę

Rozwiąż test z lektury „Kordian"

Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Kordian".