„Konrad Wallenrod” – streszczenie krótkie w pigułce
Streszczenie w pigułce
Akcja toczy się w XIV wieku, na granicy państwa krzyżackiego i pogańskiej jeszcze Litwy, którą zakon od stu lat „brodząc we krwi" usiłuje podbić. W Malborku kapituła wybiera nowego wielkiego mistrza — zostaje nim Konrad Wallenrod, cudzoziemiec okryty sławą walk z Maurami i Turkami, człowiek ponury, przedwcześnie posiwiały, stroniący od ludzi, oddany tylko winu, żałosnym pieśniom i przyjaźni z mnichem Halbanem. Nocą rycerze słyszą, jak z narożnej wieży zamurowana pustelnica woła do niego po imieniu: „Tyś Konrad! Ty masz być mistrzem, abyś ich zabijał!".
Wbrew oczekiwaniom braci nowy mistrz przez rok nie prowadzi wojny — przeciwnie, zaostrza reguły, każe pokutować, zwleka, choć Litwa jest słaba, a książę Witołd sam ofiarowuje zakonowi sojusz. Co wieczór Konrad klęczy pod wieżą i prowadzi tajemne rozmowy z pustelnicą.
Na uczcie ku czci patrona stary wajdelota (Halban) śpiewa Pieśń Wajdeloty o pieśni gminnej jako „arce przymierza" narodu, a następnie Powieść Wajdeloty — opowieść, która odsłania prawdziwą tożsamość mistrza. Konrad to w rzeczywistości Walter Alf, Litwin porwany w dzieciństwie przez Krzyżaków, wychowany wśród nich, lecz w sercu wierny ojczyźnie. Stary wajdelota-niewolnik wpoił mu zasadę: „jedyna broń niewolników jest zdrada". Walter zbiegł do Litwy, poślubił córkę Kiejstuta, Aldonę, lecz widząc, że Litwa nie pokona zakonu w otwartym boju, porzucił szczęście domowe i wyruszył, by zniszczyć wroga podstępem od środka. Konrad śpiewa też balladę Alpuhara o Maurze, który zaraża zwycięzców dżumą — czytelny obraz zdradzieckiej zemsty słabszego.
Konrad doprowadza do klęski wielkiej krucjaty: jako nieudolny i tchórzliwy wódz zagania wojsko zakonu na litewskie stepy, gnuśnie oblega Wilno i pozwala, by głód i mróz wyniszczyły armię. Zakon poniósł cios, od którego „przez lat sto ran swych nie wygoi". Ale prawda wychodzi na jaw: tajny trybunał dwunastu sędziów odkrywa, że mistrz nie jest prawdziwym Wallenrodem, że mówił językiem Litwinów, i skazuje go na śmierć.
W finale Konrad żegna się z Aldoną (która odmawia ucieczki, bo ślubowała nie zejść z wieży) i z Halbanem. Gdy posłańcy trybunału wdzierają się do komnaty, Konrad wypija truciznę, depcze krzyż mistrza i wykrzykuje swój triumf: „jak Samson jednym wstrząśnieniem kolumny zburzyć gmach cały i runąć pod gmachem!". Rzuca przez okno lampę — umówiony znak śmierci dla Aldony. Z wieży dobiega jej przedśmiertny krzyk. Halban postanawia żyć, by pieśnią rozsławić czyn Konrada i wychować przyszłego mściciela.
Rozwiąż test z lektury „Konrad Wallenrod"
Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Konrad Wallenrod".