„Gloria victis” — nowela pozytywistyczna wobec tematu tabu
Spis treści (7)
„Gloria victis” to utwór, który wymyka się prostym klasyfikacjom. Napisała go pozytywistka, w typowo pozytywistycznym gatunku noweli, a jednak temat — powstanie styczniowe — i sposób jego ujęcia, pełen patosu i sakralizacji ofiary, zdają się bliższe romantyzmowi. Do tego sam temat przez dziesięciolecia pozostawał w zaborze rosyjskim faktycznym tabu. Zrozumienie, jak Orzeszkowa łączy te sprzeczne pozornie elementy — gatunek pozytywistyczny, romantyczne wartości i zakazaną treść — pozwala docenić wyjątkowość tej noweli i jej miejsce na pograniczu dwóch epok.
Cechy noweli
Nowela to gatunek szczególnie ceniony i rozwijany w epoce pozytywizmu — krótki utwór prozą o wyrazistej, zwartej akcji skupionej wokół jednego zdarzenia, z ograniczoną liczbą bohaterów i wyraźnym punktem kulminacyjnym. „Gloria victis” spełnia te wymogi: cała fabuła koncentruje się wokół jednego epizodu — leśnej bitwy powstańczego oddziału i jego zagłady. Zamiast szeroko rozbudowanej historii Orzeszkowa daje skupiony, intensywny obraz, którego kulminacją jest wstrząsająca scena mordu na rannych i śmierci małego Tarłowskiego. Charakterystyczna dla noweli jest też koncentracja na losach jednostki — narrator zapowiada, że opowie nie o wielkim wodzu, lecz o kimś najmniejszym:
Teraz o jednym z bezimiennych, z najmniejszych, z najmłodszych
W noweli ważną rolę odgrywa zwykle powracający motyw-symbol, tak zwany „sokół” (od noweli Boccaccia). W „Gloria victis” tę funkcję pełni drobny krzyżyk zatknięty na mogile — pojawia się na początku jako zagadka i powraca w finale, gdy dowiadujemy się, że zasadziła go siostra bohatera. Podobnie znacząca jest zakrwawiona chusta z listem od Anielki, którą umierający Tarłowski rzuca przyjacielowi. Te powracające, symboliczne przedmioty spajają utwór i skupiają w sobie jego emocjonalny sens — cechę tę Orzeszkowa realizuje po mistrzowsku. Warto dodać, że nowela zrywa z klasyczną, przezroczystą narracją pozytywistyczną na rzecz formy baśniowej i lirycznej — pod tym względem „Gloria victis” zapowiada już poszukiwania artystyczne kolejnej epoki, Młodej Polski. To utwór pozytywistyczny w warstwie gatunkowej i ideowej, lecz nowatorski w formie, co czyni go dziełem przełomowym i trudnym do zaszufladkowania. Zwięzłość gatunku sprawia przy tym, że każdy szczegół — barwa czapek, kwitnące konwalie, kolor zachodzącego słońca — nabiera znaczenia i pracuje na całość, zgodnie z zasadą nowelistycznej ekonomii środków.
Powstanie styczniowe jako temat tabu
Nowela powstała i została wydana pod zaborem rosyjskim, gdzie temat powstania styczniowego objęty był cenzurą, a pamięć o nim tłumiono. Powstańców chowano w bezimiennych mogiłach, o których nie wolno było mówić. Orzeszkowa czyni z tego przymusowego zapomnienia jeden z głównych motywów utworu — grób bohaterów jest w noweli konsekwentnie opisywany jako opuszczony i nieznany:
Tak na bezimiennej, zapomnianej, nieznanej mogile leśnej płakał wiatr.
Powtarzające się epitety „bezimienna”, „zapomniana”, „nieuczczona” nie są tylko elementem nastroju — to gorzka diagnoza sytuacji narodowej pod zaborem, gdzie o bohaterach nie wolno pamiętać. Właśnie dlatego pamięć o nich przechowuje jedynie przyroda, której cenzura dosięgnąć nie może. Napisanie „Gloria victis” było w tym kontekście aktem odwagi i formą oporu: Orzeszkowa przywracała zwyciężonym chwałę wbrew nakazanemu milczeniu. Baśniowa, alegoryczna forma pozwalała przy tym mówić o rzeczach zakazanych w sposób, który mógł przejść przez sito cenzury. Oddanie głosu drzewom i wiatrowi zamiast wprost ludzkiemu narratorowi-patriocie było nie tylko chwytem artystycznym, lecz i osłoną: prawdę o powstaniu wypowiada tu przyroda, a nie oskarżycielski świadek, którego cenzor mógłby łatwo uciszyć. W ten sposób forma utworu i jego przesłanie stają się nierozdzielne — sam sposób opowiadania jest odpowiedzią na sytuację narodu, któremu odebrano prawo do własnej pamięci.
Rysy pozytywistyczne — nauka i wiara w przyszłość
Mimo martyrologicznego tematu w noweli wyraźnie obecne są wartości pozytywistyczne. Ich głównym nosicielem jest mały Tarłowski — młody uczony-naturalista, który przed powstaniem prowadził wiejską szkółkę, realizując ideały pracy u podstaw i kultu wiedzy. To on w nocnej rozmowie z Jagminem daje wyraz pozytywistycznej wierze w postęp i lepszą przyszłość ludzkości. Marzy o świecie przyszłości wolnym od wojen:
miecze mają być przekute na pługi, a jagnięta sen spokojny znajdować u boku lwów…
Ta wizja — choć ujęta w język biblijny — jest w istocie pozytywistycznym i ewolucyjnym marzeniem o ludzkości, która przez rozwój, naukę i pracę dojdzie kiedyś do ery pokoju. Także mowa Traugutta o poległych jako „siewcach” rzucających siebie „jako ziarno przyszłych plonów” niesie pozytywistyczny akcent: nacisk na przyszłość, na pożytek i na to, że żaden wysiłek nie idzie na marne. Erudycja bohatera, który swój namysł nad naturą ludzkiej przemocy wyraża, sięgając po antyczny mit, świadczy zaś o pozytywistycznym kulcie wiedzy i rozumu:
samo serce człowiecze zaprawiając chciwością wilczą i wściekłością lwią.
Tarłowski przywołuje tu mit o Prometeuszu, który miał wlać w człowieka pierwiastki zwierzęce — to intelektualna, oparta na wiedzy próba wytłumaczenia, skąd w ludziach bierze się okrucieństwo i skłonność do wojen. Taki bohater — myślący, dociekliwy, szukający racjonalnych wyjaśnień — jest na wskroś pozytywistyczny.
Dziedzictwo romantyzmu
Zarazem jednak „Gloria victis” czerpie pełnymi garściami z romantyzmu. Cała koncepcja apoteozy klęski, sakralizacja wodza jako „człowieka świętego imienia”, obraz ojczyzny jako „Umęczonej” wymagającej ofiary, mesjanistyczne przekonanie, że cierpienie ma sens odkupieńczy — to wszystko dziedzictwo epoki romantycznej i jej martyrologicznej wizji Polski jako „Chrystusa narodów”. Romantyczny jest też patos, wzniosły styl i emocjonalne zaangażowanie narracji, dalekie od pozytywistycznego chłodu i obiektywizmu. Orzeszkowa, sama należąca do pokolenia pozytywistów, w tej noweli świadomie sięga po romantyczny wzorzec heroicznej ofiary i najwyższego poświęcenia dla ojczyzny. Odwołania do Leonidasa i Termopil, do Mojżeszowego słupa ognistego czy do Chrystusowego krzyża budują wokół powstańców aurę wielkości znaną z arcydzieł romantyzmu. Ta zmiana perspektywy wynika po części z upływu czasu: gdy nowela powstawała, od klęski powstania minęło niemal pół wieku, a pokolenie, które niegdyś oceniało zryw krytycznie, spoglądało teraz na jego bohaterów z rosnącym podziwem i tęsknotą. Dojrzała Orzeszkowa wracała pamięcią do ideałów swojej młodości i oddawała im hołd tym gorętszy, im dalsze i bardziej bezbronne wobec zapomnienia się stawały.
Godzenie epok — walka mimo marzenia o pokoju
Najciekawszy w noweli jest sposób, w jaki Orzeszkowa godzi pozytywistyczne marzenie o pokoju z romantycznym nakazem walki. Tarłowski, marzyciel o świecie bez wojen, nie jest przez to pacyfistą uchylającym się od obowiązku. W nocnej rozmowie sam formułuje zasadę, która rozstrzyga ten pozorny konflikt:
Dopóki gwałt, dopóty święty przeciwko gwałtowi gniew! Dopóki krzywda, dopóty walka!
To stanowisko łączy obie epoki: dopóki istnieje zniewolenie i krzywda, walka jest moralną powinnością, choćby toczono ją „z nadzieją czy przeciw nadziei”. Marzenie o przyszłym pokoju nie zwalnia z obowiązku obrony wolności tu i teraz. W ten sposób nowela nie odrzuca żadnej z dwóch tradycji, lecz je scala: pozytywistyczna wiara w przyszłość i naukę współistnieje z romantycznym etosem ofiary. „Gloria victis” jest więc świadectwem, że dojrzały pozytywizm nie porzucił patriotyzmu — przeciwnie, oddał hołd bohaterom, których wcześniej skłonny był oceniać krytycznie.
Znaczenie na maturze
„Gloria victis” jako nowela na styku epok to temat niezwykle wdzięczny maturalnie. Pozwala omówić cechy gatunkowe noweli na konkretnym przykładzie, przedstawić powstanie styczniowe jako temat tabu w literaturze zaboru rosyjskiego, a przede wszystkim pokazać syntezę pozytywizmu i romantyzmu w jednym utworze. To doskonały materiał do zestawień: z „Lalką” Prusa, gdzie także spotykają się idealizm romantyczny i pozytywistyczny realizm, z martyrologią „Dziadów cz. III”, a także z innymi nowelami pozytywistycznymi. Znajomość tego, jak Orzeszkowa łączy zakazany temat, romantyczne wartości i pozytywistyczny gatunek, pozwala trafnie odpowiedzieć na pytania o granice epok literackich i o rolę literatury wobec historii narodu.
Podsumowanie
„Gloria victis” to nowela pozytywistyczna, która podejmuje zakazany temat powstania styczniowego i przełamuje granice swojej epoki. Zachowując cechy gatunku — zwięzłość, jeden wątek, wyrazisty punkt kulminacyjny i powracający motyw-symbol — Orzeszkowa łączy pozytywistyczny kult nauki i wiarę w przyszłość z romantyczną apoteozą ofiary i mesjanizmem. Wobec przymusowego milczenia zaborcy nowela staje się aktem pamięci i oporu, a jej autorka dowodzi, że pozytywizm i romantyzm nie muszą się wykluczać — mogą spotkać się w jednym, przejmującym hołdzie złożonym bezimiennym bohaterom.
Chcesz sprawdzić znajomość „Gloria victis” przed maturą? Przećwicz zadania maturalne z tej lektury na stronie matury-online.pl/zadania/polski/gloria-victis.