Charakterystyka Macieja Boryny — gospodarz i strażnik ziemi
Spis treści (9)
- 1. Maciej Boryna — pierwszy gospodarz Lipiec
- 2. Cechy charakteru — duma, upór i gospodarność
- 3. Ziemia jako najwyższa wartość
- 4. Małżeństwo z Jagną — kalkulacja i namiętność
- 5. Konflikt z Antkiem — o ziemię i o kobietę
- 6. Bitwa o las i pojednanie ojca z synem
- 7. Śmierć Macieja Boryny — gest siejby
- 8. Boryna jako bohater epicki — między naturalizmem a mitem
- 9. Znaczenie postaci dla matury
Maciej Boryna to centralna postać „Chłopów” Władysława Stanisława Reymonta i figura, wokół której obraca się życie całej lipieckiej gromady. Najbogatszy gospodarz we wsi, wdowiec żeniący się po raz trzeci, patriarcha, którego autorytet sięga dalej niż granice jego pól — Boryna jest jednocześnie konkretnym człowiekiem z krwi i kości oraz symbolem chłopskiego losu zrośniętego z ziemią. Reymont go nie idealizuje: pokazuje jego twardość, zachłanność i upór, ale w finale wynosi tę postać do rangi mitu. Ta charakterystyka prowadzi Borynę od jego pozycji społecznej, przez cechy charakteru, małżeństwo z Jagną i konflikt z synem, aż po słynną scenę śmierci w geście siejby. Pokazuje przy tym, jak Reymont z pojedynczego losu chłopa buduje opowieść o uniwersalnych prawach: o przywiązaniu do ziemi, o przemijaniu i o nieuchronnym cyklu natury, któremu podlega każdy człowiek. Boryna to nie tła powieści, lecz jej oś — postać, bez której nie sposób zrozumieć ani Lipiec, ani sensu całej „epopei chłopskiej”.
Maciej Boryna — pierwszy gospodarz Lipiec
Boryna posiada blisko trzydzieści morgów ziemi — to czyni go najzamożniejszym i pierwszym gospodarzem we wsi. W chłopskim świecie „Chłopów” hierarchia społeczna mierzy się areałem, więc majątek daje Maciejowi realną władzę: jego głos waży w gromadzie, to on staje na czele wsi w sporach z dworem, jego decyzje śledzą i komentują sąsiedzi. Ma około sześćdziesięciu lat, pochował już dwie żony, a mimo wieku pozostaje twardy, krzepki i przebiegły — to wiejski polityk, który umie pilnować swojego i nie da się łatwo podejść. Reymont buduje go nie przez deklaracje, lecz przez reakcje innych: cała wieś komentuje jego siłę, zamożność i decyzje, a sam Boryna mówi mało — działa. W gromadzie funkcjonuje jako naturalny przywódca, do którego inni zwracają się w trudnych chwilach; po jego śmierci wieś od razu odczuje brak kogoś, kto potrafiłby załagodzić spory i nadać kierunek wspólnym działaniom.
Pozycję Boryny i jego sposób myślenia najlepiej oddają słowa plotkującej Jagustynki, która tłumaczy sąsiadom, dlaczego stary gospodarz nie myśli oddawać majątku dzieciom:
Boryna jeszcze krzepki, może się ożenić, a głupi by był, żeby dzieciom zapisywał.
W tym jednym zdaniu mieści się całe chłopskie doświadczenie: kto odda ziemię za życia, ten skazuje się na wycug i łaskę dzieci, a często na nędzę i poniewierkę na starość. Boryna woli ożenić się po raz trzeci, niż wypuścić grunt z rąk i oddać się pod opiekę synowej i syna. Trzymanie majątku to dla niego nie chciwość dla samej chciwości, lecz warunek niezależności i autorytetu — gospodarz bez ziemi przestaje być sobą, traci głos i miejsce we wspólnocie. Maciej doskonale to rozumie, bo żyje w świecie, w którym pozycja rodzi się z posiadania, a nie z więzów uczuciowych. Ta trzeźwa, gospodarska kalkulacja staje się jednak zarodkiem dramatu rodzinnego — to ona ustawi Antka w roli wroga, a nie następcy.
Cechy charakteru — duma, upór i gospodarność
Boryna to człowiek twardy, dumny i nieustępliwy — cechy, które w gospodarskim świecie są zaletami, ale w relacjach rodzinnych stają się źródłem dramatu. Jest pracowity i zapobiegliwy, doskonale prowadzi rozległe gospodarstwo, zna się na ziemi, zwierzętach i ludziach. Potrafi być przebiegły jak wiejski polityk: gdy trzeba, targuje się, kalkuluje, prowadzi grę z dworem i sąsiadami. Jednocześnie bywa gwałtowny i porywczy — w gniewie nie cofa się przed biciem ani wygnaniem. Ta porywczość łączy się jednak z poczuciem sprawiedliwości i odpowiedzialności za gromadę, której interesów broni nawet z narażeniem życia.
Reymont nie czyni z niego ani świętego, ani potwora. Boryna jest zachłanny na ziemię, zazdrosny o młodą żonę, surowy wobec dzieci — a zarazem zdolny do milczącej ofiary i głębokiego, choć nieokazywanego uczucia. Jego religijność jest typowo ludowa: splata wiarę z obrzędem, codzienną pracę z poczuciem sacrum. Ta złożoność sprawia, że Maciej wymyka się prostym ocenom i staje się jedną z najpełniejszych psychologicznie postaci w polskiej literaturze chłopskiej. To bohater dynamiczny — od pewnego siebie patriarchy z początku powieści, przez zdradzonego męża i ojca, aż po człowieka pogodzonego z Bogiem i ziemią w godzinie śmierci.
Ziemia jako najwyższa wartość
Ziemia jest w życiu Boryny wartością naczelną — źródłem godności, władzy i tożsamości. To wokół niej organizuje się jego myślenie, plany i uczucia, a także cały rytm jego dnia i roku. Maciej nie traktuje gruntu jak towaru, lecz jak świętość, którą się dziedziczy po przodkach i której się strzeże dla potomnych. Dlatego z taką zaciekłością broni interesu gromady, gdy dwór zagraża chłopskim polom i lasowi, i dlatego nie potrafi wyobrazić sobie życia poza rytmem prac polowych — orki, siewu, żniw. Posiadanie ziemi jest dla niego równoznaczne z byciem człowiekiem pełnoprawnym; utrata gruntu oznaczałaby utratę sensu istnienia. To przywiązanie jest u Boryny głębsze niż więzi rodzinne i silniejsze niż lęk przed śmiercią — i to ono ostatecznie zdefiniuje jego ostatnie chwile, gdy umysł zgaśnie, a zostanie tylko odruch siewcy.
To zrośnięcie z gospodarstwem widać już w drobnych, codziennych ocenach wsi. Gdy choruje bydło, a w domu brak gospodyni, sąsiedzi od razu wiążą nieporządek z brakiem kobiecej ręki przy boku gospodarza — bo u Boryny wszystko ma swoją miarę i swój ład:
Gospodyni Boryna nie ma, to wszystko leci kiej przez sito.
Ta uwaga nie jest przypadkowa — wskazuje praktyczny, gospodarski motyw decyzji, która uruchomi całą fabułę powieści. Boryna potrzebuje gospodyni tak samo, jak pożąda młodej, pięknej kobiety. Z tego splotu wyrachowania i namiętności rodzi się jego małżeństwo z Jagną.
Małżeństwo z Jagną — kalkulacja i namiętność
Decyzja o ślubie z młodziutką Jagną Paczesiówną łączy w Borynie dwa porządki: rozsądek gospodarza i pożądanie starzejącego się mężczyzny. Potrzebuje silnej ręki w obejściu, ale uwodzi go też uroda najpiękniejszej dziewczyny we wsi. Małżeństwo to jednak nie romans, lecz transakcja, w której ziemia pełni rolę waluty uczuć. Negocjacje poprzedzające zrękowiny są twarde i rzeczowe — to handel majątkiem, nie wyznanie miłości.
Najlepiej pokazuje to matka Jagny, Dominikowa, intrygantka licząca każdy mórg. Układając w myślach przyszłe korzyści córki, stawia warunek majątkowy i powtarza go z naciskiem:
a choćby i ze sześć morgów zapisał… Słuchasz to? Ze sześć morgów!
Sześć morgów zapisanych Jagnie staje się ceną ślubu — i jednocześnie iskrą, która rozpala konflikt z synem. Antek widzi w tym zapisie uszczuplenie ojcowizny, która, jak sądzi, należy się przede wszystkim jemu. To, co miało wzmocnić pozycję Boryny w domu i zapewnić mu gospodynię, w istocie rozsadza jego rodzinę od środka. Ziemia, która jest dla Macieja świętością i fundamentem ładu, okazuje się także narzędziem, którym — często nieświadomie — rani najbliższych. W ten sposób Reymont pokazuje, że w chłopskim świecie sprawy majątkowe i uczuciowe są nierozerwalnie splecione: nie da się oddzielić miłości od interesu, a małżeństwa od transakcji.
Konflikt z Antkiem — o ziemię i o kobietę
Najgłębszy dramat Boryny rozgrywa się w starciu z synem Antkiem. To konflikt podwójny: o majątek, którego ojciec nie chce przekazać, i o Jagnę, w której zakochany jest pasierb. Antek pożąda macochy, co czyni spór tabuicznym i jeszcze gwałtowniejszym. Maciej, dumny i zaborczy, nie ustępuje w żadnym z tych pól — broni i ziemi, i żony. Rywalizacja ojca z synem nadaje powieści wymiar niemal mityczny: to klasyczny konflikt pokoleń, w którym stawką jest wszystko naraz.
Punktem kulminacyjnym tego sporu jest scena pożaru brogu zimą. Boryna od dawna stróżował nocami, podejrzewając żonę i syna. Gdy doszło do katastrofy, ogień pochłonął stertę siana, a tłum z urąganiem wyciągnął z pogorzeliska dowód zdrady — wypaloną zapaskę Jagny:
Jagusina zapaska!
Boryna wygnał Jagnę do matki, lecz — co znamienne — nie zeznał przeciw synowi przed pisarzem i strażnikami, choć mógł zemstą zniszczyć Antka. W tym milczeniu odsłania się druga strona jego natury: pod twardą skorupą gospodarza kryje się ojciec, dla którego więź krwi okazuje się silniejsza niż żądza zemsty i poczucie krzywdy. To jeden z najważniejszych momentów dla zrozumienia tej postaci — pokazuje, że Boryna potrafi cierpieć i milczeć, a jego duma nie wyklucza ojcowskiej miłości. Reymont nie pozwala czytelnikowi uprościć Macieja do roli zdradzonego tyrana ani zazdrosnego starca: czyni go człowiekiem pełnym sprzeczności, w którym surowość miesza się z tłumioną czułością.
Bitwa o las i pojednanie ojca z synem
Pojednanie przychodzi w jednej z najbardziej epickich scen powieści — bitwie o las. Gdy dwór wycina las uznawany przez chłopów za ich własny, Boryna prowadzi gromadę do walki. W zamieszaniu borowy rani go ciężko, a Antek, widząc padającego ojca, zabija napastnika. Krew zmywa dawne urazy: to, czego nie zdołały dokonać słowa, dokonuje wspólne niebezpieczeństwo.
Ranny Boryna, wieziony saniami z pola bitwy, odzyskuje na moment przytomność i rozpoznaje syna, który stanął w jego obronie:
Tyżeś to, synu?… Tyżeś?…
To zdanie jest aktem katharsis — pojednaniem przypieczętowanym krwią, zanim jeszcze obaj zdążą cokolwiek wyjaśnić. Antek trafia za zabójstwo do więzienia, a ciężko ranny Maciej zapada w długą chorobę, z której już się nie podniesie. Reymont prowadzi swojego bohatera ku końcowi, łącząc dramat rodzinny z losem całej gromady.
Śmierć Macieja Boryny — gest siejby
Śmierć Boryny, zamykająca tom „Wiosna”, uchodzi za jedną z najwspanialszych scen polskiej prozy. Po długiej chorobie, w gorączkowej malignie, stary gospodarz nie rozumie już, że umiera — jego mózg podsuwa mu strzępy dawnych obowiązków. W środku nocy wstaje z łóżka, boso wychodzi w pole i powtarza jak refren jedną, najgłębiej w nim zakorzenioną myśl:
Juści… Pora siać…
Prowadzony instynktem rolnika, dla którego rytm pracy stał się odruchem silniejszym niż świadomość, Boryna klęka na zagonie i naśladuje odwieczny gest siewcy:
Boryna naraz przyklęknął na zagonie i jął w nastawioną koszulę nabierać ziemi, niby z tego wora zboże naszykowane do siewu.
Reymont splata tu naturalistyczny odruch warunkowy z obrzędem o randze sakralnej. Umysł Boryny gubi się w czasie — gospodarz woła nawet do dawno zmarłego parobka Kuby, jakby znów stał z nim przy robocie na polu:
Puszczaj, Kuba, brony. A letko!
W miarę jak scena narasta, prosty siew przeradza się w obrzęd, a umierający gospodarz staje się niemal kapłanem ziemi, błogosławiącym każdą grudkę:
A Boryna, zapatrzony przed się w cały ten urokliwy świat nocy zwiesnowej, szedł zagonami cicho, niby widmo błogosławiące każdej grudce ziemi, każdemu źdźbłu, i siał — siał wciąż, siał niestrudzenie.
Gdy w garści nie ma już ziarna ani ziemi, Boryna sieje pustą dłonią — jakby rozsiewał na praojcowskie role samego siebie, cały przeżyty żywot. Wtedy w przedśmiertnej wizji ukazuje mu się Bóg Ojciec na tronie ze snopów i wzywa do siebie znużonego człowieka:
Pódziże, duszko człowiecza, do mnie. Pódziże, utrudzony parobku…
Odpowiedź Boryny jest ostatnim słowem człowieka pojednanego z losem — pokornym i dziękczynnym, wypowiedzianym z gestem jak w czasie podniesienia podczas mszy:
Panie Boże, zapłać!
Śmierć przychodzi w geście modlitewnego upadku na twarz przed majestatem, który gospodarz przez całe życie wyczuwał w ziemi i pracy:
Padł i pomarł w onej łaski Pańskiej godzinie.
Scenę zamyka jeden z najczystszych, najprostszych obrazów w całej powieści — wierny pies przy ciele gospodarza i wschodzące nad polem słońce:
Świt się nad nim uczynił, a Łapa wył długo i żałośnie…
Boryna jako bohater epicki — między naturalizmem a mitem
Maciej Boryna jest bohaterem przewodnim „młodopolskiej epopei chłopskiej”. Reymont nadaje mu rysy postaci niemal homeryckiej — to on stoi na czele gromady, jego dom jest centrum wsi, a jego losy organizują fabułę kolejnych tomów. Krytyka przy okazji Nagrody Nobla porównywała trójkąt Boryna–Jagna–Antek do schematu trojańskiego: stary gospodarz w roli zdradzonego Menelaosa, Jagna jako Helena, a Antek jako Parys. Ta mityzacja podnosi wiejski dramat do rangi opowieści uniwersalnej.
Najpełniej dwoistość tej postaci wybrzmiewa w scenie śmierci, w której Reymont łączy dwa porządki epoki. Naturalizm objawia się w fizjologii konania i w mechanicznym odruchu siewu — ciało powtarza pracę, której nauczyło się przez całe życie, gdy świadomość już wygasła. To bohater zdeterminowany biologicznie i społecznie, działający siłą instynktu i nawyku. Symbolizm i mit agrarny każą zaś widzieć w tej samej scenie obrzęd: siejbę jako znak odrodzenia, jako odwieczny gest człowieka powierzającego ziemi ziarno, a w końcu powrót samego siewcy do ziemi, z której wyszedł. Boryna umiera tak, jak żył — przy pracy, na roli, w rytmie pór roku, który organizuje całą kompozycję powieści. Jego śmierć nie jest więc tylko zgonem jednostki, lecz domknięciem cyklu natury: po jesieni ślubu, zimie pożaru i bitwy przychodzi wiosna, w której stary gospodarz oddaje życie ziemi niczym ziarno rzucone w bruzdę. Tym samym indywidualny los Boryny zostaje wpisany w odwieczny porządek narodzin, dojrzewania, plonu i powrotu do ziemi.
Znaczenie postaci dla matury
Na egzaminie Maciej Boryna jest wdzięcznym materiałem do wielu tematów. To kluczowy przykład motywu ziemi jako wartości naczelnej i przywiązania chłopa do gruntu — argument niemal obowiązkowy w wypracowaniach o roli ziemi w życiu człowieka. Doskonale ilustruje konflikt pokoleń (spór z Antkiem o majątek), problematykę chłopskiej hierarchii społecznej opartej na liczbie morgów oraz mechanizm rodziny rządzonej przez interes, a nie uczucie. Postać przydaje się też w tematach o pracy jako wartości, o przemijaniu, o godności człowieka i o relacji jednostki ze wspólnotą. Scena śmierci to z kolei sztandarowy przykład łączenia naturalizmu z symbolizmem i mitologizacją codzienności — pytania o jej interpretację pojawiają się regularnie, a umiejętność wskazania w niej obu konwencji naraz świadczy o dobrym przygotowaniu maturalnym.
Warto też zestawiać Borynę z bohaterami innych lektur. W zestawieniu z „Panem Tadeuszem” widać podobieństwo panoramy wspólnoty i wagi przyrody, ale i różnicę: Mickiewicz idealizuje szlachtę, Reymont nie idealizuje chłopów — pokazuje ich rubaszność, zaborczość i okrucieństwo obok godności i siły. Boryna nie jest ani jednoznacznym bohaterem, ani prostym antybohaterem. Jest figurą tragiczną i monumentalną zarazem: człowiekiem, którego miłość do ziemi okazała się silniejsza niż życie. To właśnie ta dwuznaczność — splot wielkości i małości, godności i zachłanności — czyni go postacią prawdziwą i wciąż żywą dla kolejnych pokoleń czytelników. Maciej Boryna pozostaje jednym z najtrwalszych portretów chłopa w polskiej literaturze, a scena jego śmierci na długo zapada w pamięć każdego, kto „Chłopów” przeczytał uważnie.
Więcej zadań i ćwiczeń maturalnych do „Chłopów” znajdziesz na stronie: matury-online.pl/zadania/polski/chlopi.
Rozwiąż test z lektury „Chłopi"
Pytania o bohaterów, motywy i wydarzenia — sprawdź, ile zapamiętałeś z „Chłopi".