MaturaPolski.pl Zdaj polski na 100%

Charakterystyka Grabca z cytatami

Spis treści (6)

Grabiec to jedna z najbarwniejszych postaci drugoplanowych „Balladyny” Juliusza Słowackiego. Pijany syn wiejskiego zakrystiana, prosty parobek z okolic jeziora Gopła, staje się obiektem miłości nimfy Goplany i przez to zostaje wciągnięty w świat fantastyczny dramatu. Choć pozostaje na uboczu głównej intrygi zbrodni i władzy, jego losy tworzą drugi, komiczno-groteskowy nurt utworu. Grabiec wnosi do tragedii rubaszny humor, ludowo-baśniowy koloryt i ironiczny kontrapunkt dla poważnych wątków, a jego groteskowa koronacja na „króla dzwonkowego” okazuje się parodią władzy, o którą krwawo walczy Balladyna.

Kim jest Grabiec

W spisie osób Słowacki przedstawia Grabca krótko jako syna zakrystiana. To rumiany wieśniak w chłopskim ubiorze, mieszkaniec wsi nad jeziorem Gopłem. Sam o sobie opowiada barwną, kuplecką gawędą rodzinną: w wiejskim kościółku stały „ogromne organy”, a jego ojciec łączył dwa zajęcia, grał na dudach i golił całą wieś jako balwierz. Po śmierci ojca matka „grała po tatusiu”, aż go „na cmentarzyku wiejskim pogrzebała”. Sam Grabiec uważa się za wierny obraz ojca, dziedzicząc po nim przede wszystkim zamiłowanie do trunków.

Ja zaś, pośmiertne dzieło pana organisty, / Jestem, jak mówią, ojca wizerunek czysty, / Bo lubię stary miodek i kocham gorzonnę, / I uciekam od matki…

Już w tej autoprezentacji widać, że Grabiec to postać zbudowana z elementów przyziemnych i cielesnych. Nie interesują go ani poezja, ani wzniosłe uczucia, lecz jedzenie, picie i wiejskie dziewczęta. Jego mowa jest gęsta od kalamburów, rubasznych żartów i ludowej dosadności, co od razu odróżnia go od poetyckiego języka świata nimf.

Rubaszność i przyziemność

Grabiec jest skrajnym przeciwieństwem subtelności. Tam, gdzie Goplana mówi obrazami z mgły, kwiatów i tęcz, on widzi świat dosłownie i cieleśnie. Kiedy po raz pierwszy ogląda nimfę, zamiast zachwytu wygłasza chłopską, trzeźwą diagnozę jej urody, dostrzegając w eterycznej zjawie coś rybiego i galaretowatego.

Ach, cóż to za panna? / Ma twarz, nogi, żołądek — lecz coś jakby szklanna. / Co za dziwne stworzenie z mgły i galarety.

Grabiec chełpi się powodzeniem u wiejskich dziewcząt i mierzy świat miarą prostych przyjemności. Sens życia sprowadza do jedzenia, picia i zabawy, a swoją wartość ocenia po liczbie kochanek czekających „za borem”. Ta przyziemność jest źródłem komizmu, ponieważ stawia chłopski, dosadny punkt widzenia naprzeciw poetyckich uniesień nimfy.

Ilekroć przez wieś idę, to serca jak śliwy / Lecą pod moje nogi… wołają dziewczęta: / Panie Grabku! Grabiątko, niech Grabiec pamięta…

Grabiec a Goplana

Relacja Grabca i Goplany opiera się na tragikomicznej asymetrii uczuć. Nimfa, władczyni jeziora Gopła, zakochuje się w prostym chłopie i traktuje to uczucie z całą powagą istoty nieśmiertelnej, składając nieodwracalne przysięgi. Grabiec odpowiada na to obojętnością, drwiną i chłopskim lekceważeniem, ponieważ nimfa wydaje mu się nazbyt eteryczna, a jej miłość kłopotliwa. Wprost przyznaje, że jako „człowiek mięsny” nie nadaje się na partnera istoty utkanej z mgły i gwiazd.

Ale ja na nieszczęście nie kwiat ani ziele; / Człowiek mięsny, panienko; a moje piszczele / Skórę wychudłą podrą jak ostre nożyce, / Jeśli je mgłą napoję, gwiazdami nasycę.

Goplana, nieprzywykła do takiej odmowy, postanawia użyć wobec opornego chłopa swojej nadprzyrodzonej potęgi i całą czarodziejską moc oddaje na usługi miłości. Grabiec staje się zatem ofiarą kaprysów świata fantastycznego, igraszką w rękach istoty, której praw nie rozumie i której uczuć nie odwzajemnia. To nimfa rozporządza jego ciałem i losem, on zaś tylko biernie poddaje się kolejnym przemianom.

Przemiany Grabca, wierzba i „król dzwonkowy”

Bierność Grabca wobec magii Goplany prowadzi do dwóch groteskowych metamorfoz. Pierwszą jest kara za lekceważenie. Gdy Grabiec, na wpół senny i pijany, odtrąca zaloty nimfy, ta w gniewie zamienia go w płaczącą wierzbę. Z postaci o pełnej swobodzie zostaje on unieruchomiony, wrośnięty w ziemię, zamieniony w drzewo na rozkaz urażonej władczyni jeziora.

Więc poznaj władzę Goplany! / Wrośnij w ziemię i z tej ziemi / Wyrośnij korą odziany / I liściami płaczącemi.

Druga przemiana jest jeszcze bardziej groteskowa. Uwolniony z wierzby Grabiec dostaje od Goplany obietnicę spełnienia każdego życzenia. Zamiast władzy, bogactw czy postaci dzielnego rycerza wybiera kostium z talii kart, prosząc, by wyglądać „jako król dzwonkowy”, z koroną, jabłkiem i berłem. Goplana spełnia to życzenie dosłownie, czyniąc z chłopa karnawałowego monarchę.

Więc od stóp do głowy / Miło by mi wyglądać jako król dzwonkowy, / W koronie, z jabłkiem w lewej, z berłem na prawicy.

Insygnia tej władzy są na wskroś parodystyczne. Koroną okazuje się przez nieuwagę prawdziwa korona Popielów, którą Pustelnik strzegł przez dwadzieścia lat. Berło to gałąź wierzby, czyli kawałek dawnej skóry samego Grabca, a jabłko królewskie to skradziona dzieciom bańka mydlana. Tak wyposażony Grabiec rusza piekielnym powozem na ucztę weselną do zamku Kirkora, gdzie zasiada na pierwszym miejscu i z pijacką swobodą wydaje absurdalne dekrety, parodiując obrady sejmu i majestat władcy.

Funkcja postaci, komizm i parodia władzy

Grabiec pełni w dramacie kilka istotnych funkcji. Najbardziej oczywista jest funkcja komiczna. Jego rubaszność, pijaństwo, dosadne żarty i ludowe gawędy wprowadzają do tragedii o zbrodni żywioł humoru i karnawałowej swobody. Wraz z postaciami fantastycznymi, Goplaną, Skierką i Chochlikiem, Grabiec buduje baśniowy, ludowy koloryt utworu, nawiązujący do Szekspirowskiego „Snu nocy letniej”.

Najważniejsza jest jednak funkcja parodystyczna. Groteskowa koronacja Grabca na „króla dzwonkowego” stanowi ironiczne zwierciadło dla głównego wątku władzy. Obok Balladyny, która morduje siostrę, męża i kolejnych ludzi, by zdobyć i utrzymać koronę, pojawia się pijany chłop, na którego głowę ta sama korona Popielów spada przypadkiem, jako element przebrania. Zestawienie krwawej drogi do tronu z błazeńską, kartcianą monarchią obnaża pustkę i przypadkowość władzy. Grabiec-„król” to karykatura królewskiego majestatu, a jego dekrety to parodia powagi rządzenia.

Los Grabca dopełnia tej ironii. Postać, która przez cały dramat była igraszką kaprysów świata fantastycznego, ginie wciągnięta w intrygę świata ludzkiego. Balladyna, pragnąc zdobyć prawdziwą koronę Popielów, którą Grabiec nosi nieświadomie, zakrada się nocą do wieży i zabija śpiącego „króla dzwonkowego”. Komiczny chłop zostaje więc kolejną ofiarą jej żądzy władzy, a jego śmierć splata oba nurty dramatu, groteskowy i tragiczny, w jednym morderstwie.

Podsumowanie

Grabiec to postać komiczno-groteskowa, której rubaszność i przyziemność tworzą wyrazisty kontrast wobec poetyckiego świata Goplany i tragicznego świata Balladyny. Jako pijany syn zakrystiana, igraszka w rękach nimfy, zamieniony kolejno w wierzbę i w „króla dzwonkowego”, Grabiec ucieleśnia ludowo-baśniowy żywioł utworu i wnosi do niego humor. Jego najważniejsza rola polega jednak na parodii władzy. Groteskowa koronacja błazeńskiego monarchy i jego śmierć z ręki Balladyny, dążącej do prawdziwej korony, czynią z Grabca ironiczne zwierciadło dla całego wątku zbrodni i panowania w „Balladynie”.