Charakterystyka Aliny z cytatami
Spis treści (6)
Alina to młodsza córka ubogiej Wdowy i siostra tytułowej Balladyny w dramacie Juliusza Słowackiego. Choć pojawia się tylko w pierwszych aktach utworu i ginie wcześnie, jej postać jest fundamentem całej tragedii. To właśnie zabójstwo Aliny przez zazdrosną siostrę uruchamia łańcuch kolejnych zbrodni i otwiera drogę Balladyny po władzę. Alina jest w „Balladynie” uosobieniem dobroci, niewinności i prostej, szczerej radości życia, a po śmierci staje się milczącym wyrzutem sumienia, który ściga winną aż do finału.
Kim jest Alina
Alina mieszka z matką i starszą siostrą w wiejskiej chacie nad jeziorem Gopło, „za czasów bajecznych”. Rodzina jest ucząca się żyć z pracy własnych rąk, bo dziewczęta wracają z pola z sierpami po żniwach. W spisie osób Słowacki przedstawia ją po prostu jako jedną z córek Wdowy, lecz od pierwszych scen jej zachowanie odróżnia ją od siostry. Tam, gdzie Balladyna myśli o sobie, Alina myśli o matce.
Gdy Wdowa chce nazajutrz sama dokończyć żniwa, by oszczędzić starszej córce trudu, to właśnie Alina protestuje i broni matki przed zmęczeniem. Ta drobna scena ustawia całą postać. Alina jest tą, która zauważa potrzeby innych i stawia je przed swoimi.
Dobroć, pracowitość i szczerość
Dobroć Aliny nie jest deklaracją, lecz cechą widoczną w czynach. Kiedy Kirkor przybywa do chaty i pyta, która z sióstr go kocha, Balladyna wykręca się dwuznaczną odpowiedzią, a Alina mówi krótko i wprost, że kocha. Tę samą prostotę zachowuje, gdy rycerz pyta o przyszłość. Jej miłość jest pozbawiona wyrachowania, w odróżnieniu od wystawnych przysiąg siostry.
Najmocniejszym dowodem szlachetności Aliny jest warunek, jaki stawia. Gdyby to ją Kirkor wybrał, do zamku musi zabrać również matkę i siostrę, bo nie wyobraża sobie, by zostawić matkę samą. W tej wypowiedzi mieści się cała postawa Aliny, troska o najbliższych ważniejsza od własnego awansu:
Patrz, ona siwa jak różyczka biała.
Alina jest też szczera aż do końca. Wie o nocnych spotkaniach Balladyny z Grabcem, lecz nie wykorzystuje tej wiedzy przeciw siostrze. Jej radość jest niewinna i dziecięca. Idąc rano do lasu, śpiewa o ukochanym Kirkorze i z pełnym przekonaniem oddaje się prostemu szczęściu zbierania malin:
Mój miły! mój miły! Złoty wielki pan. Mojemu miłemu Niosę malin dzban, Bo on woli, mój kochanek, Taki pełny malin dzbanek Niż zbożowy łan.
Konkurs zbierania malin
O rękę Kirkora i o awans z chaty do zamku siostry mają walczyć w konkursie. Która pierwsza napełni dzban malinami, ta zostanie żoną rycerza. Pomysł, podszepnięty Wdowie przez Skierkę, wydaje się niewinną zabawą, ale w istocie rozstrzyga o ludzkim losie. Alina wygrywa go uczciwie i bez wysiłku, bo cała oddaje się pracy, podczas gdy Balladyna nocą spotyka się z Grabcem i marnuje czas.
Gdy siostry spotykają się w lesie, kontrast jest pełny. Alina ma niemal pełny dzban i szczerze cieszy się ze swojego szczęścia, a Balladyna wraca z pustymi rękami, blada i pełna nienawiści. Alina nie triumfuje. Proponuje siostrze pomoc i obiecuje, że jako pani znajdzie jej innego męża. Jej dobroć jest tu wręcz rozbrajająca, bo nie rozumie, że budzi morderczą zazdrość:
A wstydź się, siostro… proszę cię, nie bolej Nad moim szczęściem.
Zbrodnia i śmierć Aliny
Zazdrość Balladyny narasta w trakcie rozmowy. Starsza siostra dobywa noża i tłumaczy, że to „na węża w malinach”, lecz Alina nadal nie podejrzewa najgorszego. Nawet w chwili zagrożenia myśli o siostrze z czułością, pyta, czy nie jest chora, i proponuje, by usiadły i porozmawiały otwarcie jak dwie siostry. Jej ufność jest całkowita aż do ostatniej chwili, gdy nagłe przerażenie każe jej cofnąć się przed wzrokiem Balladyny.
Balladyna zabija siostrę dla dzbana malin, czyli dla zwycięstwa w konkursie i dla małżeństwa z Kirkorem. Śmierć Aliny jest gwałtowna i bezbronna. Ostatnie słowa ofiary są krótkim, rozpaczliwym wołaniem o życie:
Puszczaj!… oh!… konam…
To zabójstwo jest zbrodnią założycielską całej tragedii. Od niego rozkręca się cały mechanizm zła, bo Balladyna wchodzi do zamku Kirkora przez kłamstwo i morderstwo, a potem musi zabijać kolejnych ludzi, by ukryć pierwszą winę. W chwili zbrodni na czole Balladyny pojawia się krwawa plama, której nie da się zmyć. To znamię staje się widzialnym piętnem zbrodni i fizycznym śladem śmierci niewinnej siostry.
Alina jako symbol niewinności i wyrzutu sumienia
Po śmierci Alina nie znika z utworu. Pozostaje obecna jako wyrzut sumienia, który dręczy morderczynię. Krwawe znamię na czole Balladyny jest ciągłym przypomnieniem winy, a próby jego ukrycia tylko podkreślają, że zbrodni nie da się zatrzeć. Zaraz po zabójstwie sama Balladyna wypiera myśl o Bogu i postanawia żyć tak, jakby Boga nie było, co zapowiada jej dalszą drogę przez kolejne morderstwa.
Alina uosabia w dramacie wartości przeciwne wszystkiemu, co reprezentuje jej siostra. Jest dobra, pracowita, szczera i wierna rodzinie, podczas gdy Balladyna jest zazdrosna, wyrachowana i gotowa zabijać dla awansu. Dzięki temu kontrastowi postać Aliny pełni funkcję moralnego punktu odniesienia. To na jej tle wyraźnie widać ogrom zła, które rodzi się z zawiści i pychy.
Podsumowanie
Alina jest postacią epizodyczną pod względem liczby scen, lecz kluczową dla wymowy „Balladyny”. Jako uosobienie niewinności i dobroci ginie pierwsza, a jej śmierć uruchamia tragedię i obciąża sumienie siostry aż po finał. Pracowitość i szczerość, które prowadzą ją do uczciwego zwycięstwa w konkursie malin, stają się paradoksalnie powodem zguby, bo budzą morderczą zazdrość Balladyny. W ten sposób Słowacki czyni z Aliny zarazem ofiarę i milczącego oskarżyciela, którego pamięć ciąży nad całym dalszym biegiem dramatu.